Dawid Gospodarek: Mentalna schizma
14/01/2026 | Na stronie od 16/01/2026
Źródło:Przewodnik Katolicki
Nauczanie soboru i ostatnich papieży jest nad Wisłą kompletnie ignorowane, polscy katolicy żyją w tej kwestii w mentalnej schizmie.
Sobór Watykański II zmienił sposób, w jaki Kościół katolicki mówi o judaizmie i relacji chrześcijan do Żydów. Jan Paweł II antysemityzm nazwał grzechem, a więź Kościoła z judaizmem – trwałym elementem chrześcijańskiej tożsamości.
Nie ma już miejsca na teologię zastępstwa, Żydów nie oskarża się o bogobójstwo. Po ponad sześćdziesięciu latach pytanie nie brzmi jednak, co zapisano w dokumentach, lecz czy to nauczanie zostało realnie przyjęte. Mocno wybrzmiewa ono przy okazji Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce, bo obserwacje wskazują, że nauczanie soboru i ostatnich papieży jest nad Wisłą kompletnie ignorowane, polscy katolicy żyją w tej kwestii w mentalnej schizmie.
Deklaracje a praktyka
Mimo upływu dekad od soborowego przełomu, licznych dokumentów kościelnych i ważnych gestów świadomość katolików dotycząca znaczenia judaizmu dla ich własnej tożsamości, wiary i formacji duchowej jest wciąż nikła – przyznaje prof. Sławomir Żurek, zaangażowany w dialog chrześcijańsko-żydowski od ponad trzydziestu lat, członek Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem. Zastanawiając się nad przyczynami, podkreśla ich złożoność. Wskazuje na wielowiekowe tło historyczne, obfite w fałszywe teorie, uprzedzenia a nawet wrogość. Zauważa, że po soborze w Kościele aż 20 lat było potrzeba dla wypracowania instrukcji dotyczących wprowadzenia w życie deklaracji Nostra aetate. Pierwsze ważniejsze inicjatywy pojawiały się jeszcze później.
Pamięć selektywna
Kamieniem milowym w relacjach katolicko-żydowskich była ogłoszona w 1965 r. soborowa deklaracja Nostra aetate. Wskazuje ona na wspólne dziedzictwo duchowe, zaleca wzajemne poznanie i poszanowanie poprzez studia biblijne i teologiczne. Dokument ten stwierdza, że Kościół „opłakuje” akty nienawiści i przejawy antysemityzmu skierowane kiedykolwiek i przez kogokolwiek przeciwko Żydom.
Janusz Poniewierski dwa lata temu podczas wykładu na Ignatianum zwracał uwagę na czasowniki użyte przez ojców soboru do opisu tego, czym powinien żyć Kościół: „pamięta” o więzi z plemieniem Abrahama, „uznaje” korzenie wiary u patriarchów, „nie może zapomnieć”, „karmi się korzeniem dobrej oliwki” oraz „potępia” prześladowania. Te słowa brzmią wzniośle. Jednak gdy zestawimy je z polską rzeczywistością, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z myśleniem życzeniowym i deklaratywnym.
Parafrazując Gombrowicza, red. Poniewierski pytał: Jak Kościół pamięta, skoro w praktyce często nie pamięta? Jak opłakuje, skoro nie widać łez? Bolesnym sprawdzianem tej postawy były wydarzenia z 7 października 2023 r., które dla wielu Żydów stały się jednym z najbardziej traumatycznych doświadczeń od czasu Zagłady. Wówczas, jak wspominał, niezwykle trudno było namówić ludzi Kościoła do zorganizowania modlitwy w intencji pokoju i uwolnienia zakładników.
Instytucjonalny Kościół w Polsce rzadko pamięta i opłakuje ofiary w Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu (27 stycznia) czy w rocznicę powstania w getcie warszawskim. Poniewierski wskazuje, że mimo rzadkich okazjonalnych gestów pamięć często istnieje „obok” Kościoła, jest domeną nielicznych świeckich lub pasjonatów, podczas gdy instytucja nierzadko wykazuje brak zainteresowania współpracą w dziele ocalania pamięci o pomordowanych sąsiadach. A przecież o troskę o żydowskie cmentarze i pamięć prosił sam Jan Paweł II. Wyjątkiem jest kard. Grzegorz Ryś, który sam z narzędziami w ręku brał udział w inicjatywie sprzątania żydowskiego cmentarza.
Dzień ignorowany
W 1998 roku Episkopat Polski wprowadził Dzień Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce, obchodzony rokrocznie w styczniu. Wydawać by się mogło, że to dowód na to, iż Kościół „karmi się korzeniem” i pragnie dialogu. Rzeczywistość okazuje się jednak bardziej prozaiczna – mimo upływu lat uroczystości te odbywają się jedynie w kilku diecezjach. Choć Komitet ds. Dialogu z Judaizmem przy KEP przygotowuje materiały liturgiczne, wkładki do biuletynów i schematy modlitw, praktycznie niewiele parafii wciela je w życie. Jak przyznaje prof. Żurek, „większość proboszczów uważa ten dzień za zbędny i bezużyteczny”. Inicjatywa nie trafia pod parafialne strzechy.
Znamienna jest argumentacja, która pada w takich momentach: „brak Żydów na terenie parafii, więc nie można się wspólnie modlić”. Świadczy to jednak – podobnie jak pytania o wzajemność z żydowskiej strony – o głębokim niezrozumieniu idei tego dnia. Celem Dnia Judaizmu nie jest bowiem tylko kurtuazyjne spotkanie z wyznawcami innej religii, ale przede wszystkim pogłębianie katolickiej formacji wiary przez poznawanie jej własnych korzeni. Nie potrzeba fizycznej obecności Żydów, aby katolicy mogli przyswoić aktualne nauczanie Kościoła, czy po prostu zrobić rachunek sumienia.
Formacyjna luka
Problemem nie jest tylko brak obchodów jednego dnia w roku, ale głębsze braki w formacji. A brak rzetelnej wiedzy prowadzi tu nie tylko do herezji, ale i grzechu antysemityzmu. Kościół naucza, że przymierze Boga z Izraelem jest nieodwołalne, odrzuca teologię zastępstwa, antysemityzm nazywa grzechem; nie przewiduje wobec Żydów instytucjonalnej misji, wskazując, że dary łaski dla Izraela są wciąż aktualne.
Tymczasem swojej roli nie spełnia tu szkolna katecheza. Ja, na przykład, od przedszkola aż do liceum nie miałem ani jednej lekcji poświęconej soborowym zmianom w nauczaniu Kościoła w tych kwestiach. Mimo ubogich akcentów w dyrektorium katechetycznym, wszystko zależy od chęci i kompetencji danego nauczyciela. W programach seminariów duchownych i wydziałów teologicznych wciąż brakuje całościowej i obowiązkowej prezentacji judaizmu i posoborowego nauczania w tej kwestii (może z pojedynczymi wyjątkami, jak np. seminarium łódzkie). Wiedza nie tylko wiernych, ale i zbyt wielu absolwentów teologii, bazuje na tym, co usłyszeli w mediach społecznościowych, na propagandzie sprzecznej z nauczaniem ostatniego soboru. Bazuje na dziedziczonej mentalności, na treściach dawnych pieśni, na źle tłumaczonych fragmentach liturgicznych tekstów (jak długo musieliśmy czekać na poprawne tłumaczenie modlitwy wielkopiątkowej!).
Biskupi, których Kościół zobowiązuje do troski o katechizację w ich diecezjach, mogą łatwo znaleźć szczególne grupy katolików, dla których nauka Kościoła o relacjach z judaizmem wciąż jest problematyczna. Wystarczy poświęcić trochę czasu na analizę komentarzy w mediach społecznościowych czy pod artykułami katolickich mediów poświęconymi tematyce dialogu z Żydami – to chociażby wierni przywiązani do przedsoborowej liturgii czy sympatyzujący z politycznymi nurtami prawicowymi i nacjonalistycznymi. Z kolei w kręgach związanych z ruchem charyzmatycznym pojawia się od lat kolejne wyzwanie – ideologizacja syjonizmu. Czas najwyższy objąć pasterską troską o formację zwłaszcza tych, którzy z różnych względów magisterium Kościoła jeszcze nie przyjęli.
Są oczywiście nieliczne pozytywne wyjątki, jednak te ważne inicjatywy oddolne nie zmieniają obrazu całości.
Praca u podstaw
Mówi się o tym od lat – potrzebna jest praca u podstaw. Niezbędna jest znajomość oficjalnego nauczania Kościoła – nie tylko wśród duchownych, ale i świeckich. Konieczna jest adekwatna reakcja nie tylko na akty antysemityzmu, propagandę konserwatywnych influencerów – nawet ze strony uznanych profesorów teologii pojawia się nauczanie sprzeczne z głoszonym przez ostatnich papieży. Zagłada Żydów, dokonana w dużej mierze na okupowanych ziemiach polskich, wymaga właśnie na tych ziemiach pogłębionej refleksji teologicznej – którą na wydziałach teologicznych prawie nikt się nie zajmuje.
Prof. Żurek proponuje w tym roku konkretny gest: „13 kwietnia przypada 40. rocznica pamiętnej wizyty papieża Polaka w rzymskiej synagodze. Może na początku oczekiwanych przemian warto, by tego dnia katolicy w całej Polsce na przykład przyszli do synagog lub miejsc je upamiętniających, by spotkać się z członkami gminy żydowskiej i razem wsłuchać się w słowo Boże? Może ten gest rozpocznie nową erę powszechnego przywracania katolikom utraconej świadomości ich żydowskich korzeni?”.