Kard. Grzegorz Ryś w 40. rocznicę wizyty Jana Pawła II w Wielkiej Synagodze w Rzymie:

Ten gest pozostał dla niego istotny do końca jego życia i posługi

Rocznicę wizyty Jana Pawła II w Wielkiej Synagodze w Rzymie:

Źródło: Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Więcej (red.):
Zanim Jan Paweł II wszedł do rzymskiej synagogi
Barbara Sułek-Kowalska: ...o ile wizyta 13 kwietnia była pierwszą wizytą Papieża w synagodze, nie była to pierwsza wizyta w synagodze Karola Wojtyły. Posłuchajmy relacji proboszczów krakowskich....

– To jest zupełnie niesłychane, że ten człowiek, na kilka lat przed śmiercią, kiedy pisał o tym, co było dla niego w życiu najważniejsze, nie zapomniał o tamtej wizycie. Więc nie mierzymy się tylko z czterdziestą rocznicą tamtych odwiedzin. Mierzymy się z gestem, który dla niego pozostał istotny do końca jego życia i posługi. Tak dalece, że pisał o tym w testamencie – mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie międzynarodowego sympozjum „Przekroczyć próg – 40. rocznica wizyty Jana Pawła II w Wielkiej Synagodze w Rzymie”, które odbyło się w Auli Biblioteki Głównej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Jego przedłużeniem jest Spotkanie w Synagodze Kupa.

Ks. prof. dr hab. Robert Tyrała, otwierając sympozjum, wskazał na Jana Pawła II jako „człowieka dialogu i mistrza spotkania z każdym człowiekiem w imię Boga”. – On nie tylko wszedł do rzymskiej synagogi, ale nazwał to spotkanie „tajemnicą Opatrzności”. Kluczem do rozumienia każdej relacji jest bowiem godność osoby ludzkiej. Najpierw trzeba widzieć człowieka, a dopiero potem wyznawców różnych religii – przypomniał rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie i zaznaczył, że uczelnia pragnie być wierna myśleniu, działaniu i nauczaniu Ojca Świętego. – Chcemy się wzajemnie usłyszeć, a nie tylko słuchać – mówił ks. prof. Tyrała, zauważając, że wzajemne dialog i słuchanie prowadzą do budowania też własnej tożsamości.

Rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie przywołał także dwa fragmenty wystąpienia Jana Pawła II z 13 kwietnia 1986 roku: „Nie przybyłem do was dlatego, że wszystkie istniejące pomiędzy nami różnice zostały przezwyciężone. Wiemy dobrze, że tak nie jest. Przede wszystkim obie nasze religie w pełni świadome licznych łączących je więzów, a szczególnie świadome owej <<więzi>>, o której mówi Sobór, chcą być uznawane i respektowane. Każda w swojej własnej tożsamości, bez jakiegokolwiek synkretyzmu i dwuznacznego przywłaszczenia”. „W porządku wiary gotowi jesteśmy do pogłębiania dialogu w duchu lojalności i przyjaźni z wzajemnym poszanowaniem naszych najgłębszych przekonań”. – Wydaje się, że bardzo potrzebujemy dzisiaj takiego spojrzenia wiary. Potrzebujemy wzajemnego słyszenia się, dialogu, szacunku okazywanego w każdej osobie – mówił ks. prof. dr hab. Robert Tyrała, zaznaczając, że tak rozumie swoją misję Uniwersytet Papieski Jana Pawła II, w którego imieniu powitał wszystkich na sympozjum.

Kard. Grzegorz Ryś swoją wypowiedź rozpoczął od pozdrowienia, które wypowiedział Jan Paweł II w rzymskiej synagodze 40 lat temu: „Drodzy przyjaciele i bracia, Żydzi i chrześcijanie”. Metropolita krakowski zaznaczył, że wtedy Ojciec Święty dostał wielkie brawa. Dziś dostał je po raz drugi, ponieważ tak samo odpowiedzieli na nie zebrani w auli. Kardynał odwołał się także do testamentu Papieża Polaka, w którym jako jedyną osobę indywidualnie przywołał Ojciec Święty przywołał rabina Rzymu. Kard. Grzegorz Ryś przypomniał także, że ten zapis testamentu Ojca Świętego powstał w czasie rekolekcji przeżywanych w roku 2000; ma charakter bardzo osobisty, dotyczy przeżywania wiary i jego poczucia bezpieczeństwa. Papież wspominał w tym tekście o zamachu na swoje życie i równocześnie ujawnił dwa powody, dla których czuje się bezpiecznie w życiu: jest w rękach Ojca i jest „in medio Ecclesiae” – „w samym wnętrzu Kościoła”. W kontekście poczucia bezpieczeństwa w Kościele pisał o Soborze Watykańskim II, w którego wszystkich sesjach wziął udział jako biskup i nazwał go „wielkim dziedzictwem”, jakie składa w ręce wszystkich, którzy w przyszłości będą powołani do jego realizacji. Kardynał zwrócił uwagę, że papież w tym kontekście wymienia kardynałów, biskupów, episkopaty, które przyjmował w ramach wizyt „Ad limina”. W tym ciągu pojawił się rabin Rzymu i przedstawiciele religii pozachrześcijańskich. Metropolita krakowski zaznaczył, że rabin Rzymu nie jest wymieniony razem z religiami pozachrześcijańskimi. – To jest podkreślenie, że judaizm nie jest dla chrześcijaństwa czymś zewnętrznym – w pewnym sensie jest, ale w pewnym sensie nie jest. Tak głębokie są więzi chrześcijan i Żydów, Kościoła, chrześcijaństwa i judaizmu – mówił kardynał.

– To jest zupełnie niesłychane, że ten człowiek, na kilka lat przed śmiercią, kiedy pisał o tym, co było dla niego w życiu najważniejsze, nie zapomniał o tamtej wizycie. Więc nie mierzymy się tylko z czterdziestą rocznicą tamtych odwiedzin. Mierzymy się z gestem, który dla niego pozostał istotny do końca jego życia i posługi. Tak dalece, że pisał o tym w testamencie – zauważył metropolita krakowski.

Dodał również, że relacja Kościoła i chrześcijan do Żydów i judaizmu jest wpisana w wielką troskę o dziedzictwo Soboru Watykańskiego II. Przyznał, że jest z tym coraz trudniej. W tym kontekście ogłosił otwarcie od października w Krakowie Szkoły Soboru Watykańskiego II. – Nie może być tak, że o Soborze dzisiaj można mówić wszystkie możliwe głupoty, a z naszej strony nie ma odpowiedzi co do tego, co Duch Święty zrobił z Kościołem w tym wydarzeniu – mówił kardynał, dodając, że szkoła będzie otwarta dla każdego. – Najważniejszy powód, by ją uruchomić, to jest wierność testamentowi Jana Pawła II i temu poleceniu, które w testamencie pada – podkreślił.

Na koniec poinformował, że po południu w Synagodze Kupa będzie obecny kard. Stanisław Dziwisz – jedyny żyjący w Krakowie człowiek, który towarzyszył 40 lat temu Janowi Pawłowi II podczas wizyty w rzymskiej synagodze i będzie mógł dać osobiste świadectwo na temat tamtego wydarzenia.

Helena Jakubowicz, przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, wizytę Jana Pawła II w rzymskiej synagodze nazwała momentem przełomowym „nie tylko symbolicznym, ale i głęboko ludzkim”. – Moment, w którym przekroczono próg nie tylko budynków, lecz także uprzedzeń, lęków i bolesnej historii. To wydarzenie otworzyło nowy rozdział w relacjach między Żydami a chrześcijanami. Pokazało, że możliwe jest spotkanie oparte na szacunku, słuchaniu i uznaniu wspólnych korzeni – mówiła, dodając, że słowa wypowiedziane wtedy przez papieża o „starszych braciach w wierze” pozostają do dziś jednym z fundamentów dialogu międzyreligijnego.

Przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie zaznaczyła, że tytuł sympozjum „Przekroczyć próg” jest zobowiązujący. – Próg bowiem nie jest tylko granicą, jest zaproszeniem. Zaproszeniem do wyjścia ku drugiemu człowiekowi, do odważnego dialogu, do budowania mostów tam, gdzie zbyt łatwo powstają mury. W dzisiejszym świecie pełnym napięć, nieporozumień, a także odradzającego się antysemityzmu, jak również odradzających się uprzedzeń, to wyzwanie brzmi szczególnie mocno – zauważyła Helena Jakubowicz. – Jako wspólnota żydowska wiemy, jak ważna jest pamięć, ale wiemy też, że pamięć nie może zamykać nas w przeszłości. Powinna inspirować do działania tu i teraz – dodała, zauważając, że dzisiejsze spotkanie jest właśnie takim działaniem, za co podziękowała organizatorom wydarzenia.

Na zasadniczą część sympozjum złożyło się sześć wykładów. Prof. Karma Ben Johanan mówiła o żydowskiej recepcji wizyty Jana Pawła II w Wielkiej Synagodze w Rzymie. Dr Olivier Catel OP wygłosił wykład „Od Piazza do kościelnej ławki: Jak katolicy przyjęli wizytę Jana Pawła II w synagodze”. Prof. Marcin Majewski mówił o biblijnym motywie przekraczania progu, prof. Józef Cezary Kałużny – o wspólnych początkach i rozejściu się dróg, a s. dr Tereza Huspekova o przełomie w katolickim nauczaniu o Żydach, jakim była deklaracja „Nostra aetate”. Ostatni wykład „Dialog drogą do własnej tożsamości” wygłosił prof. Jan Grosfeld.

Na zakończenie kard. Grzegorz Ryś zauważył, że motywem, który wracał w wystąpieniach prelegentów, było porównanie spotkania papieża z rabinem do spotkania Piotra z Korneliuszem. Zaznaczył, że to porównanie należy stosować z dużą ostrożnością. W tym kontekście zwrócił uwagę, że dla Jana Pawła II to było spotkanie ze starszym bratem, a dla Benedykta XVI z ojcem, a to nie jest to samo co spotkanie z dowódcą okupacyjnej armii. Kardynał dodał, że spotkania papieży z rabinami mogły być zdecydowanie trudniejsze, bo „powrót do rodzinnej relacji, która została na wiele sposobów naruszona, porzucona, sponiewierana, nie jest łatwy”. Podkreślił, że te spotkania łączy wcześniejsze działanie Pana Boga – Piotr nigdy nie poszedłby do Korneliusza, gdyby mu tego nie pokazał Chrystus, a papież pewnie nigdy nie poszedłby do synagogi, gdyby wcześniej nie był w niej jego ojciec czy dziadek.

Metropolita krakowski zwrócił także uwagę na sformułowanie prof. Jana Grosfelda, który mówił, że „Boże DNA objawia się w relacjach”, a nie objawia się w odmowie relacji oraz na zdanie prof. Marcina Majewskiego, który stwierdził, że „Piotr przed Bogiem bronił się językiem religijnym”. – Przed Bogiem, który się objawia w relacjach, w spotkaniu, można się bronić, używając języka religijnego. Na przykład powołując się na tradycję – zauważył kardynał i podkreślił w tym kontekście, że do tradycji należy także Sobór Watykański II. Przypomniał sformułowanie papieża Franciszka, że tradycja może być korzeniem albo kotwicą. – Jeśli tradycja jest korzeniem, to pobierasz wszystkie możliwe soki i od korzenia rośniesz. I widać, jak każdego roku przyrastasz, pojawiają się owoce, pojawia się nowe życie. Jeśli tradycja jest kotwicą, to jesteś zakotwiczony na dobre i nawet jak się ruszasz, to się kręcisz w kółko, bo cię ta kotwica trzyma na całego. A gdzie są owoce? A gdzie jest życie? – pytał retorycznie.

Podziękował s. dr Terezie Huspekovej za informację o tym, że pierwszy raz proszono papieża o zmianę modlitwy wielkopiątkowej 100 lat temu. Potwierdził myśl z jej wykładu o tym, że „Nostra aetate” nie tyle jest punktem dojścia, ale punktem wyjścia, dlatego trzeba mówić też o tym, co wydarzyło się po tej deklaracji, m.in. o papieskiej wizycie w synagodze rzymskiej. – „Nostra aetate” nie jest żadną kotwicą, tylko jest rzeczywiście korzeniem też dla dzisiejszej refleksji Kościoła nad jego relacją do judaizmu – mówił kard. Grzegorz Ryś. Metropolita krakowski wyrazy wdzięczności skierował wobec wszystkich organizatorów i uczestników sympozjum. Zaprosił również na spotkanie w Synagodze Kupa oraz do obejrzenia wystawy „Byli sąsiadami: ludzkie wybory i zachowania w obliczu Zagłady” przygotowana we współpracy z United States Holocaust Memorial Museum w Waszyngtonie. Prezentuje ona różne postawy wobec Żydów zarówno przed jak i w czasie Zagłady. Zaznaczył, że jej oglądanie w niektórych momentach może zaboleć, ale nie była robiona po to, żeby bolało, ale żeby Zagłada nigdy więcej się nie wydarzyła. – Jeśli się zdarzyła, to znaczy, że może się powtórzyć. Ta wystawa jest po to, żeby się nie powtórzyła – mówił kardynał, nawiązując do słów jednego z rabinów.

Organizatorami międzynarodowego sympozjum „Przekroczyć próg – 40. rocznica wizyty Jana Pawła II w Wielkiej Synagodze w Rzymie” są: Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie, Rada Dialogu Archidiecezji Krakowskiej, Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie, Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu, Klub Chrześcijan i Żydów „Przymierze”, Polska Rada Chrześcijan i Żydów.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Więcej (red.):