SprawsGert

Matka Gertruda wśród Sprawiedliwych

Komunikat był lakoniczny. Niniejszym zaświadcza się, że Rada do spraw Sprawiedliwych wśród Narodów Świata przy Instytucie Pamięci Narodowej Yad Vashem, po zapoznaniu się ze złożoną dokumentacją, postanowila 22 lipca 2007 roku odznaczyć Gertrudę Marciniak medalem "Sprawiedliwych wśród Narodów Świata" w dowód uznania, że z narażeniem własnego życia ratowała Żydów prześladowanych w latach okupacji hitlerowskiej. Imię Jej uwiecznione będzie na honorowej tablicy w Parku Sprawiedliwych wśród Narodów Świata na Wzgórzu Pamięci w Jerozolimie.

*

Siostra Gertruda Stanisława Marciniak (1898-1962) urodziła się w Piotrowie, w ówczesnym woj. poznańskim. Po zdaniu egzaminu maturalnego wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety. Wykształcenie pedagogiczne uzyskała na Wyższych Kursach Nauczycielskich. Po otrzymaniu dyplomu została skierowana do pracy w Grabiu koło Torunia, gdzie siostry elżbietanki prowadzily Dom Dziecka dla sierot i dzieci bezdomnych, kierowanych tam m. in. z Domu Małego Dziecka im. ks. Baudouina w Warszawie. W krótkim czasie siostrze Gertrudzie Marciniak powierzona została funkcja kierowniczki państwowej siedmioklasowej szkoły w Grabiu. W dowód uznania za ofiarną pracę odznaczona została Srebrnym Krzyżem Zasługi.

Po wybuchu II wojny światowej i wkroczeniu Niemców została aresztowana. Po zwolnieniu z aresztu, w październiku 1940 r. siostra Marciniak, której towarzyszyły dwie elżbietanki, udała się wraz z dziećmi do Warszawy, a następnie do Świdra, gdzie przy ul. Mickiewicza 1 zorganizowała Dom Dziecka, a w pobliżu także dom dla dziewcząt chorych na gruźlicę. Było to miejsce stosunkowo bezpieczne, wiadomo bowiem, że hitlerowcy panicznie bali się wszelkich kontaktów z osobami chorymi na choroby zakaźne. Dzięki temu u elżbietanek uzyskiwały chwilowe schronienie również m. in. łączniczki AK i inne osoby związane z antyhitlerowskim ruchem oporu. Trafiła tam także grupa dzieci będących ofiarami okrutnych represji na Zamojszczyźnie uwolniona z transportu na terenie Dworca Wschodniego w Warszawie.

Heroicznym aktem odwagi ze strony siostry Gertrudy Marciniak i sióstr elżbietanek, którym przewodziła, było przyjęcie pod dach Zakładu Wychowawczego "Promyk" licznej grupy dzieci z rodzin żydowskich z Otwocka i okolic. Dla kilkudziesięciu maleństw - "dzieci holokaustu", którymi zaopiekowały się otwockie elżbietanki - był to nikły promyk nadziei na przetrwanie dni zagłady.

Nie ma listy dzieci żydowskich, które w różnych okolicznościach trafiły do domu elżbietanek w trakcie i po likwidacji otwockiego getta. Na ich ślad można trafić, przeglądając domową książkę meldunkową z lat wojny i okupacji Zakładu Wychowawczego św. Antoniego sióstr elżbietanek, który ze Świdra przeniesiony został do budynku przy ul. Staszica 2 (obecnie Kołłątaja 13). Odnajdujemy tam m. in. Halinkę Brzozę (to w rzeczywistości Marysia Osowiecka), Tereskę Wysocką (to Rutka Noj), Wojtka Płochowskiego (to Dan Landsberg) i wiele, wiele innych. W owej książce zbliżone do prawdy są tylko daty urodzenia oraz przybycia do zakładu i wymeldowania. Dzieci te miały bowiem fikcyjne metryki urodzenia wydane przez proboszcza otwockiej parafii, księdza kanonika Ludwika Wolskiego.

Seniorka otwockich elżbietanek i kontynuatorka dzieła Matki Gertrudy - siostra Serafina Anna Okulska, która do Otwocka przybyła już po wojnie - wyraźnie się ożywia, kiedy wspomina odwiedziny w zakładzie przy ul. Kolłątaja dawnych wychowanków, często wraz z rodzinami. Taką wizytę złożyli m. in. Rose i Max Noyowie wraz z córką Ruth Rintel (Tereska Wysocka), jej mężem i ich dwojgiem dzieci. Powtarzali, że przybywają z USA z dziękczynną wizytą do domu matki otwockiego getta, a pamięć o elżbietankach z Otwocka zachowają po wsze czasy. Zanotowano słowa, które wypowiedziała Matka Gertruda, kiedy przyprowadzono do niej maleńką Rutkę: "Jeżeli dziecko do mnie przyszło, to co będzie ze mną, będzie i z dzieckiem".

Spotkania z elżbietankami z Otwocka były także wzruszającym przeżyciem dla Michele Donnet z Francji (Marysi Osowieckiej, a w dniach zagłady Halinki Brzozy), której towarzyszył przewodniczący Społecznego Komitetu Pamięci Żydów Otwockich i Karczewskich, red. Zbigniew Nosowski. Wspominano okruchy dobra w czasie śmiertelnego niebezpieczeństwa ofiarowane żydowskim dzieciom przez siostry zakonne. Wtedy to było wszystko, bo oznaczało ocalenie.

Wraz z rodziną otwocki dom przy ul. Kolłątaja odwiedzał Dan Landsberg, od 1965 r. zamieszkały w Izraelu. - Byłem zbyt mały, aby cokolwiek zapamiętać z mojego pobytu w domu sióstr elżbietanek - mówi po latach. - O tym, że życie zawdzięczam bohaterskiej postawie siostry Gertrudy Marciniak i siostrom elżbietankom dowiedziałem się wiele lat później. Kiedy na początku lat 60-tych odwiedziłem Matkę Gertrudę - już wówczas na łożu śmierci - wysłuchałem opowieści o najbardziej dramatycznym okresie mojego dzieciństwa. I o tym, że drzwi domu sióstr elżbietanek były zawsze szeroko otwarte dla każdego dziecka potrzebującego pomocy. Matka Gertruda opowiedziała mi o tym, jak pewnego razu hitlerowcy wtargnęli z pistoletami w dłoniach, aby sprawdzić czy w domu sióstr elżbietanek nie są ukrywane żydowskie dzieci. W pomieszczeniu, w którym przebywała Matka Gertruda, ja, nie rozumiejąc co się dzieje, jak zwykle kręciłem się pod nogami. Na widok hitlerowców z bronią skierowaną w siebie, Matka Gertruda osłoniła mnie swoim habitem i tak staliśmy w bezruchu, aż hitlerowcy skierowali się do wyjścia, przyjmując zapewnienie o tym, iż w tym domu dzieci żydowskich nie ma i nigdy nie było. Takie były te nasze okupacyjne mamy, które ukrywając żydowskie dzieci, każdego dnia dawały nam życie...

*

Uroczystość pośmiertnego uhonorowania S.M. Gertrudy Stanisławy Marciniak tytułem "Sprawiedliwej wśród Narodów Świata" odbędzie się 28 stycznia 2008 r. Medal i dyplom wręczony będzie: siostrzenicy Matki Gertrudy, dr. Wiesławie Witczak, jej bratu Lechosławowi oraz wielce zasłużonej siostrze Serafinie Annie Okulskiej. Będzie to już drugi medal "Sprawiedliwej wśród Narodów Świata" nadany siostrze elżbietance z Otwocka. W roku 1981 medal otrzymała s. Ludwika Małkiewicz. Po uroczystości siostra Ludwika posadziła drzewko w Alei Pamięci Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie.

Zbigniew Marchlewicz