MarszModl2009

Sprawozdanie z Marszu Modlitwy Szlakiem Pomników Getta Warszawskiego w

2009 roku

Jak co roku od 1992 w okolicach 19 kwietnia – dniu wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim w 1943 roku Polska Rada Chrześcijan i Żydów zorganizowała Marsz Modlitwy „Szlakiem Pomników Getta Warszawskiego”. Spotkanie zgromadziło około setkę mieszkańców Warszawy oraz gości spoza stolicy.

Lech Wałęsa w jednym z listów do Marka Edelmana, ostatniego żyjącego dowódcy Powstania napisał, że być może to powstanie było jednym z najbardziej polskich powstań. Polska Rada dorocznym marszem modlitwy chce uczcić pamięć tego wydarzenia i Żydów zamordowanych przez nazistowskie Niemcy w okresie Shoah.

Modlitwa odbyła się w tym roku dokładnie w rocznicę wybuchu powstania - 19 kwietnia. Tak jak i wtedy dzień był słoneczny…

Pierwszą stacją był Pomnik Bohaterów Getta. Modlitwę rozpoczął ksiądz Roman Indrzejczyk, kapelan Prezydenta RP oraz zastępca współprzewodniczących Rady. Modląc się wyraził m.in. nadzieję, że te straszliwe ofiary przyniosą owoc, wpłyną na to by świat był lepszy. Na koniec modlitwy życzył by życzliwość i współpraca wyrastały na każdym cierpieniu, a Boże błogosławieństwo było z nami. Naczelny Rabin Polski – Michael Schudrich pomodlił się modlitwą za zmarłych. Jak przy każdej stacji złożyliśmy kwiaty.

Staszek Krajewski współprzewodniczący Rady ze strony żydowskiej powiedział na wstępie, że modlimy się tylko Psalmami, bez żadnych przemówień by wyrazić nasze uczucia w tym miejscu.

Przy drugim pomniku – Przy Drzewie Sprawiedliwych odmówiliśmy m.in. Ojcze nasz” w intencji Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata – żyjących i zmarłych. Dominikanin, ojciec Marek Nowak we wstępie do modlitwy powiedział, że jest ona głęboko zakorzeniona w tradycji żydowskiej, z której wyrastają korzenie Kościoła, a odmawiając ją jesteśmy zobowiązani o tym pamiętać.

Kolejny pomnik, przy którym zatrzymaliśmy się to Kamień Pamięci Szmula Zygielbojma. Modlitwy odmówiła pani pastor z kościoła ewangelicko – augsburskiego Halina Radacz. Składając kwiaty Basia Sułek – Kowalska, dziennikarka i członkini Rady przypomniała osobę Reuvena Zygielbojma, najmłodszego brata Szmula, który pod koniec swojego życia wrócił do Polski gdzie zmarł w 2005. Basia Sułek – Kowalska powiedziała, że Szmul był dla Rouvena wzorem i ideałem i dla nas także pozostanie na zawsze wzorem ostatecznego zjednoczenia z cierpiącym. Szmul Zygielbojm był blisko jak tylko blisko być można z tymi, którzy cierpią. Przypomniały mi się słowa jednego z przedstawicieli Bundu w Polsce, które skierował do emisariusza Rządu Londyńskiego Jana Karskiego, który jako pierwszy zawiadomił świat o Zagładzie Żydów: „Proszę im powiedzieć, żeby nie mówili nam więcej, że robią wszystko co mogą. To, co robią jest niewystarczające. Niech idą do alianckich instancji. Niech stoją pod urzędami. Niech nie przyjmują pokarmu ani wody. Niech umierają na oczach świata. Niech wiedzą, że my tutaj umieramy. Może zbudzi się sumienie świata”. Jan Karski postulował również ażeby ustanowić nagrodę za poświęcenie, która nosiłaby imię Szmuela Zygielbojma...

Kolejnym przystankiem był Bunkier przy Miłej 18 gdzie bojownicy Getta popełnili samobójstwo by nie oddać się w ręce Niemców. Odmówiono żydowską modlitwę za zmarłych, którą prowadził Piotr Kowalik z Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie oraz Psalm 94. Tutaj nie potrzeba było więcej słów…

Następnie Marsz zatrzymał się w Przy Kamieniu Pamięci Janusza Korczaka. Halina Bortnowska powiedziała, że w tym miejscu pamiętamy Mistrza Życia, który czerpał swoje siły z tej tradycji, którą chciano wymazać z powierzchni ziemi. „Jesteśmy uczniami Janusza Korczaka i mamy nadzieję, że są wśród nas jego następcy”.

Ostatni przystanek to Umschlagplatz. Modlitwę za zmarłych odmówił pan Reisner z Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie. Ze strony chrześcijańskiej modlitwę poprowadził ks. Andrzej Tulej, delegat arcybiskupa Nycza ds. dialogu z judaizmem. Przypomniał, że ta niedziela jest niedzielą Miłosierdzia w kościele katolickim. Powołując się na encyklikę Dives in misericordia powiedział, że „Bóg kocha człowieka miłością chesed – miłością, która nie zostawia człowieka, miłością aż do końca – serdeczną i pełną litości”. Modląc się za ofiary prosząc by Bóg przyjął tych, którzy na tej ziemi oddali życie dodał, że Bóg w szczególny sposób ceni ofiary bezbronne. Być może niektórzy w ostatniej chwili zwrócili się do Boga.

Na zakończenie tradycyjnie odmówiliśmy modlitwę Ojca Świętego Jana Pawła II w intencji żydowskiego narodu. Modlitwę, która wyraża troskę o drugiego bo miłość wyraża się właśnie w pragnieniu dobra dla Innego.

Zbyszek Nosowski, ówczesny współprzewodniczący PRCHiŻ podziękował za obecność oraz włączenie się w modlitwy żydowskie i chrześcijańskie organizowane przez Polską Radę Chrześcijan i Żydów.

Marta Titaniec Sekretarz PRCHiZ