"Weź twego syna jedynego (...) i złóż go w ofierze..."(Rdz 22,2)

Specjalne materiały duszpasterskie Komitetu KEP ds. Judaizmu na XIV Dzień Judaizmu: słowo przewodniczącego Komitetu, teksty liturgiczne z homilią oraz modlitwa Benedykta XVI

Słowo Przewodniczącego Komitetu Konferencji Episkopatu Polski ds. Judaizmu na XIV Dzień Judaizmu w Kościele Katolickim w Polsce

Równo rok temu, podczas gdy w Tarnowie odbywały się ogólnopolskie obchody Dnia Judaizmu, Benedykt XVI odwiedzał rzymską synagogę, idąc śladem swojego Poprzednika. Nawiązując do odwiedzin sprzed 24 lat, powiedział: "Ta wizyta stanowi kolejny krok na tej drodze, by potwierdzić ten wybór i go umocnić. Z serdecznymi uczuciami staję pośród was, by wyrazić Wam szacunek i przywiązanie, jakie Biskup i Kościół Rzymu oraz cały Kościół Katolicki żywią do tej wspólnoty i rozsianych po świecie wspólnot żydowskich".

Ostatni sobór dał decydujący bodziec do tego, "by z zaangażowaniem i w sposób nieodwołalny - kontynuował Papież - wejść na drogę dialogu, braterstwa i przyjaźni; proces ten umocnił się i rozszerzył podczas ostatnich 40 lat, dzięki ważnym i znaczącym wydarzeniom i gestom, z których pragnę jeszcze raz przypomnieć historyczną wizytę w tym miejscu mojego Poprzednika, jego liczne spotkania z przywódcami żydowskimi, także podczas zagranicznych podróży apostolskich, jubileuszową pielgrzymkę do Ziemi Świętej, dokumenty Stolicy Apostolskiej, które po deklaracji Nostra aetate dostarczyły cennych wskazań, by ułatwić pozytywny rozwój stosunków między katolikami i Żydami. Również i ja

  • dodawał papież - w latach mojego pontyfikatu starałem się okazywać, że Naród Przymierza jest mi bliski i drogi".

Synagoga rzymska była już trzecią, jaką papież Benedykt XVI odwiedził po synagogach w Kolonii i w Nowym Jorku, pozostawiając wszędzie przesłanie wiary o tym, że "nasza duchowa bliskość i braterstwo znajdują w świętej Biblii najtrwalszy i stały fundament, który ukazuje nam zawsze nasze wspólne korzenie, dzieje i bogatą spuściznę duchową, którą dzielimy. Zgłębiając swoją tajemnicę Kościół, Lud Nowego Przymierza, odkrywa głęboką więź z Żydami, których Pan wybrał przed wszystkimi, aby przyjęli Jego słowa". Wiara żydowska jest już odpowiedzią na objawienie Boże w Starym Testamencie. To do Narodu Żydowskiego należą "przybrane synostwo i chwała, przymierze i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i obietnice. Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała"(Rz 9,4-5) - dodawał Papież. A w ostatniej adhortacji Verbum Domini dopowie słowami świętego Pawła, że Żydzi "gdy (...) chodzi o wybranie, są (...) ze względu na praojców umiłowani. Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne"(Rz 11,29).

Dialog Kościoła z Żydami, braterskie spotkania i refleksje, modlitwa i pochylanie się nad wspólną świętą Księgą Bożego objawienia nie są związane z charyzmatyczną osobowością tego czy innego papieża, ale fundamentalną opcją Kościoła, rodzącą się z przesłania Chrystusowej Ewangelii. Dlatego Benedykt XVI w adhortacji Verbum Domini nawiąże do swoich wcześniejszych wypowiedzi o tym, że "my chrześcijanie czerpiemy pokarm także z tych samych korzeni duchowych. Spotykamy się jako bracia - bracia, których stosunki w pewnych okresach historii były napięte, teraz jednak są mocno zaangażowani w budowanie mostów trwałej przyjaźni"( Verbum Domini 43). Skoro tak wiele nas łączy, to też wiele możemy wspólnie uczynić dla pokoju i sprawiedliwości, by budować świat bardziej ludzki i braterski. Dzisiaj z perspektywy ostatnich dziesięcioleci widzimy, jak "bardzo cenny dla Kościoła jest dialog z Żydami ", kiedy nie tylko odkrywamy starotestamentalne korzenie, ale także wspólnotę najwyższych wartości. Dlatego powinnością wiary jest, by tam, gdzie dostrzega się tego sposobność, stwarzać możliwości i organizować również publiczne spotkania i wymiany, które "sprzyjałyby pogłębieniu wzajemnego poznania, obopólnego szacunku oraz współpracy, także w studium Pism Świętych"( Verbum Domini 43). Do tego zachęcał w rzymskiej synagodze Benedykt XVI, "aby podejmować nowe inicjatywy lepszego wzajemnego poznania i budowania wspólnoty ", aby - pomimo dzielących nas różnic i bolesnych wydarzeń w przeszłości, zwłaszcza czasu Zagłady, które jeszcze nie pozwalają zabliźnić się krwawiącym ranom - "złączyć nasze serca i ręce, by odpowiedzieć na wezwanie Pana, a wówczas Jego światło stanie się bliższe i oświeci wszystkie narody, bo przecież chrześcijanie i żydzi modlą się do tego samego Pana, mają te same korzenie, ale często wzajemnie się nie znają. W odpowiedzi na Boże powołanie musimy zabiegać o to, by zawsze było miejsce na dialog, wzajemny szacunek, pogłębianie przyjaźni, wspólne świadectwo w obliczu wyzwań naszych czasów, które wzywają nas do współpracy dla dobra ludzkości w tym świecie, stworzonym przez Boga, wszechmogącego i miłosiernego".

Różne pola współpracy jawią się w perspektywie Dekalogu, będącego "wielkim kodeksem"etycznym dla całej ludzkości. Do tych zadań należy: rozbudzać w społeczeństwach wrażliwość na wymiar transcendentny, świadcząc o jedynym Bogu, następnie świadczyć o najwyższej wartości życia, przeciwstawiając się wszelkim formom egoizmu, dla budowania świata, w którym "zapanują sprawiedliwość i pokój, shalom oczekiwany przez prawodawców, proroków i mędrców Izraela"oraz dawać świadectwo, że rodzina wciąż jest podstawową komórką społeczeństwa i pierwszym środowiskiem, w którym człowiek uczy się cnót i zaangażowania w budowanie świata o bardziej ludzkim obliczu.

Podczas wrześniowej wizyty w Wielkiej Brytanii, na spotkaniu międzyreligijnym, w odpowiedzi na słowa naczelnego rabina tego kraju, Benedykt XVI powiedział: jako wyznawcy różnych tradycji religijnych, pracujących razem dla dobra społeczności, przywiązujemy wielkie znaczenie do współpracy "ramię w ramię ", która jest dopełnieniem trwającego między nami dialogu "twarzą w twarz".

Obchodzony w Polsce od 14 lat Dzień Judaizmu jest odpowiedzią na dziedzictwo ostatniego Soboru, pontyfikatu Jana Pawła II oraz na pomnażanie tego dziedzictwa przez posługę Benedykta XVI, który może niektórych zaskakiwać intelektualnym, moralnym, pastoralnym i bardzo osobistym zaangażowaniem w budowanie religijnego braterstwa z braćmi Żydami. We wzajemnych relacjach katolicko-żydowskich w Polsce dokonało się już bardzo wiele. Żydzi nie dostrzegają już w inicjatywach Kościoła ukrytych zamiarów nowych "krucjat ", a katolicy nie stawiają już zarzutów o asymetrię katolickiego zaangażowania. Potrzeba dalej wiele cierpliwości, taktu i delikatności, ufności i bezinteresowności, zaangażowania i dobrej woli, aby przywracać na polskiej ziemi te najpiękniejsze tradycje z przeszłości, współobywatelstwa, współpracy, współcierpienia, braterstwa broni w walce przeciw okupacji wspólnej Ojczyzny, wzajemnego zaufania, które naruszyła tragedia Zagłady; aby pogłębiać wśród chrześcijan świadomość prawdy, że kto spotyka Jezusa, spotyka judaizm, że antysemityzm jest grzechem, że wierzący Żydzi są naszymi braćmi "w wierze Abrahama, naszego patriarchy".

Tegoroczne ogólnopolskie obchody Dnia Judaizmu, mają miejsce w Przemyślu, mieście od wieków wielokulturowym, w którym do czasu ostatniej wojny tętniło życie wspólnoty żydowskiej. Ziemia ta jest dalej miejscem żydowskich cmentarzy i materialnych znaków przeszłości żydowskiej wiary i kultury. Tutaj każdego roku do grobu Widzącego w Leżajsku pielgrzymują tysiące chasydów. W zbieranych żydowskich Księgach Pamięci znajdujemy wzruszające świadectwa tej przeszłości. Oto fragment listu przeora klasztoru bernardynów w Leżajsku, adresowanego do Żyda w Izraelu, poszukującego informacji o wojennych losach rodaków:

Dziękujemy Panu za zaufanie, z jakim zwraca Pan się właśnie do naszego klasztoru w tej sprawie. Zakonnicy klasztoru leżajskiego odnosili się zawsze z życzliwością do Żydów, którzy przecież wierzyli w jednego, prawdziwego Boga i wyznawali religię, która była i jest prototypem religii chrześcijańskiej. Modlitwą zatwierdzoną przez Kościół katolicki dla kapłanów - są Psalmy Dawidowe z świętych ksiąg Starego Testamentu. A więc, Panowie kochani, łączy nas bardzo wiele i tę łączność podkreśla ostatni Sobór Watykański. Pamiętamy przecież te czasy - nazwijmy je złotymi - kiedy współżyliśmy razem, stykaliśmy się często z Żydami i budowaliśmy się ich religijnością. Dziś, kiedy Was zabrakło na naszych ziemiach - smutno nam szczerze. Te nieliczne jednostki, cudem uratowane z tej pożogi hitlerowskiej, jakie tu i ówdzie spotkać można, to już niestety - nie ci pobożni Żydzi i ogarnia nas żal. Bo czyż taka postawa, to ma być wdzięczność Panu Bogu za to, że się uratowali?

Na terenie Leżajska jest tylko znany nam Żyd Safir, samotny, bez bliższej rodziny (...) Cieszymy się szczerze, że z naszej małej mieściny mieszka obecnie w Izraelu wiele rodzin. Czy to nie prawdziwa Opatrzność Boża, że tak spora ilość rodzin nie uległa zagładzie rozszalałego hitleryzmu? Nie wątpimy w to, że rodziny te umieją to dziś docenić i na swój sposób dochować wierności swemu Bogu i Jego przykazaniom.

Leżajsk, 17 maja 1967

Hasło tegorocznego Dnia Judaizmu w Polsce brzmi: "Weź twego syna jedynego, którego miłujesz (...) i złóż go w ofierze..."(Rdz 22,2). Idzie ono po linii kolejnych prezentacji wielkich postaci starotestamentalnych, które stanowią wzór wiary i są dla nas figurami zapowiadającymi historiozbawcze spełnienia Bożych planów w Chrystusie. Abraham staje wobec dwóch egzystencjalnych prób wiary, najpierw kiedy Bóg poleca mu opuścić rodzinną ziemię i iść w nieznane oraz wówczas, gdy trzeba będzie powiedzieć "tak"Bogu, kiedy ten zażąda ofiary z jedynego syna. Rodzi się tu pytanie: dlaczego Bóg każe Abrahamowi oddać to, co otrzymał w darze? Jak da się pogodzić dobroć Boga z żądaniem takiej ofiary? Czy trzeba było takiego sprawdzianu abrahamowej wierności? A może potrzeba było takiej formy oczyszczenia jego osobistej wolności?

Nasza refleksja nad słowem Bożym szuka odpowiedzi na powyższe pytania w interpretacjach judaistycznych i chrześcijańskich. Czy ofiara Izaaka jest figurą losu Narodu Wybranego, czy jest zapowiedzią ofiary Chrystusa? Zdumiewającą rzeczą jest, że XIX‑wieczni malarze żydowscy, których obrazy znajdują się w Galerii Tretiakowskiej w Moskwie przedstawiali Chrystusa o treści Ecce homo jako figurę cierpień i prześladowań narodu żydowskiego. Dzisiaj te obrazy nabierają szczególnej wymowy w perspektywie XX ‑wiecznej Zagłady. Postać Izaaka zawiera w sobie wiele współczesnych odniesień cywilizacyjnych, egzystencjalnych, kulturowych i religijnych.

+ Mieczysław Cisło

Teksty liturgiczne i homilia

na XIV Dzień Judaizmu w Kościele Katolickim w Polsce 16-17 stycznia 2011r.


Formularz mszalny "o uproszenie miłości "

Czytania własne: Rdz 22,1-19; Rz 8,31-39; Mt 20,20-28


ANTYFONA NA WEJŚCIE ( por. Ez 26,27-28 )

Pan mówi: odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała. Ducha mojego tchnę do waszego wnętrza i będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem.

WPROWADZENIE

Od 14 lat Kościół katolicki w Polsce obchodzi Dzień Judaizmu. Jest on czasem refleksji nad słowem Bożym, czasem spotkań i modlitwy. Ten dzień uświadamia wierzącym w Chrystusa judaistyczne korzenie chrześcijaństwa. W ten sposób chrześcijanie mogą jeszcze głębiej odkrywać swoją tożsamość, dostrzegając przede wszystkim to, co ich łączy z wyznawcami judaizmu: wiara w jednego Boga, Biblia, tradycja religijna, Dekalog jako fundament praw moralnych, czy też wezwanie do codziennej modlitwy. Prośmy Boga, abyśmy potrafili budować świat wartości, w którym jest miejsce dla Boga w coraz bardziej sekularyzującym się społeczeństwie, a za wszystkie grzechy niezgody i niechęci wobec drugiego człowieka, bliskiego i obcego, przepraszajmy Boga, aby nas obdarzył swoim miłosierdziem, łaską i wolnością.


KOLEKTA

Wszechmogący Boże, ześlij na nas Ducha Świętego i rozpal nasze serca miłością, abyśmy w myślach i uczynkach podobali się Tobie i miłowali Ciebie w naszych braciach i siostrach. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.

LITURGIA SŁOWA BOŻEGO

PIERWSZE CZYTANIE ( Rdz 22,1-19 ) ****

Czytanie z Księgi Rodzaju

Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: "Abrahamie!"A gdy on odpowiedział: "Oto jestem ", powiedział: "Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jaki ci wskażę".

Nazajutrz rano Abraham osiodłał swego osiołka, zabrał z sobą dwóch swych ludzi i syna Izaaka, narąbał drzewa do spalenia ofiary i ruszył w drogę do miejscowości, o której mu Bóg powiedział. Na trzeci dzień Abraham, spojrzawszy, dostrzegł z daleka ową miejscowość. I wtedy rzekł do swych sług: "Zostańcie tu z osiołkiem, ja zaś i chłopiec pójdziemy tam, aby oddać pokłon Bogu, a potem wrócimy do was".

Abraham zabrawszy drwa do spalenia ofiary włożył je na syna swego Izaaka, wziął do ręki ogień i nóż, po czym obaj się oddalili.

Izaak odezwał się do swego ojca Abrahama: "Ojcze mój!"A gdy ten rzekł:, mój synu ", zapytał: "Oto ogień i drwa, a gdzież jest jagnię na całopalenie?" Abraham odpowiedział: "Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój".

I szli obydwaj dalej. A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna.

Ale wtedy anioł Pana zawołał na niego z nieba i rzekł: "Abrahamie!"A on rzekł: "Oto jestem". Powiedział mu: "Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna".

Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. I dał Abraham miejscu temu nazwę "Pan widzi". Stąd to mówi się dzisiaj: "Na wzgórzu Pan się ukazuje".

Po czym anioł Pana przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: "Przysięgam na siebie, mówi Pan, że ponieważ uczyniłeś to, iż nie oszczędziłeś syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia na wzór twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu".

Abraham wrócił do swych sług i wyruszywszy razem z nimi w drogę, poszedł do Beer-Szeby. I mieszkał Abraham nadal w Beer-Szebie.

Oto Słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY ( Ps 105 )

Refren: Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu.

Potomkowie Abrahama, słudzy Jego, synowie Jakuba, Jego wybrańcy. Pan jest naszym Bogiem, Jego wyroki obejmują świat cały.

Na wieki On pamięta o swoim przymierzu, obietnicy danej tysiącu pokoleń, o przymierzu, które zawarł z Abrahamem, przysiędze danej Izaakowi.

Pamiętał bowiem o swym świętym słowie danym Abrahamowi, swojemu słudze. I wyprowadził swój lud wśród radości, z weselem swoich wybranych.

DRUGIE CZYTANIE ( Rz 8,31b-39 ) ****

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć, co więcej, zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?

Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: "Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź".

Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Oto Słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĽ ( Mt 20,28 )

Alleluja, alleluja, alleluja

Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono,

lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

Alleluja, alleluja, alleluja


EWANGELIA ( Mt 20,20-28 )

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Matka synów Zebedeusza podeszła do Jezusa ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła.

On ją zapytał: "Czego pragniesz?"

Rzekła Mu: "Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie, jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie".

Odpowiadając Jezus rzekł: "Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?"

Odpowiedzieli Mu: "Możemy".

On rzekł do nich: "Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował".

Gdy dziesięciu pozostałych to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci.

A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: "Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym. Na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu".

Oto słowo Pańskie.

W Bożych sprawach - po Bożemu

Homilia

1. W kolejnym, 14tym już Dniu judaizmu w Kościele Katolickim w Polsce wsłuchujemy się w słowo Boże zdolne obudzić w nas pragnienie pogłębienia więzi z ludem żydowskim, "pierwszym nabytym przez Boga"na szczególną własność. Przypominamy sobie korzenie naszej wiary i stawiamy pytania o właściwą postawę nas, wierzących w Chrystusa wobec tych, których wiąże z Bogiem nigdy nie odwołane przez Niego przymierze zawarte z ich praojcami: Abrahamem, Izaakiem i Jakubem.

2. W tym roku Pismo Święte stawia nam przed oczy próbę, na którą wystawił Bóg wiarę Abrahama, a także jego syna - Izaaka. Autor natchniony przedstawia tę próbę w sposób niezwykle dramatyczny, każąc i nam zastanowić się nad odpowiedzialnością wobec Boga i wobec ludzi za zleconą nam przez Niego misję.

W opowiadaniu o "związaniu Izaaka"- tak określa je tradycja żydowska - Abraham trzykrotnie wypowiada swe "Oto jestem! ", okazujące jego gotowość na to, by stanąć twarzą w twarz z tym, kto go wzywa i dać mu odpowiedź. Pierwszym, który żąda od niego takiej odpowiedzi jest Bóg, Ten, który dał mu obietnicę, że jego ród rozmnoży "jak gwiazdy na niebie ", ten który dopiero w późnym wieku dał mu jedynego syna z niepłodnej dotąd żony - Sary jako rękojmię spełnienia tej obietnicy:

Rzekł do niego: Abrahamie! A gdy on odpowiedział: "Oto jestem" - powiedział: "weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze".

Abraham nie rozumie, ale słucha. Tak jak kiedyś, gdy zgodził się wyruszyć w nieznane ze swojej ziemi rodzinnej i domu swego ojca (co rozważaliśmy przed rokiem). Jest w tym -konsekwentny - raz zawierzywszy słowu Boga, dalej opiera swe życie na tym zawierzeniu. Doświadczył już, że Bóg nie chce, by Go wyręczać według ziemskich sposobów myślenia i działania. Proponował Mu przecież, gdy nie mógł się doczekać na potomka w swym małżeństwie, że uczyni dziedzicem swego niewolnika, lub Izmaela - syna zrodzonego z niewolnicy Hagar. Ale Bóg się nie zgodził. I w końcu dał mu tego oto syna Izaaka, którego teraz każe - według obyczajów panujących ówcześnie wśród ludów ościennych - złożyć sobie w ofierze. Jeszcze raz zaprzeczyć możliwości ziszczenia się obietnicy? Abraham jednak bierze syna, drwa, ogień i wyruszają w drogę ku wskazanemu miejscu złożenia ofiary. I wtedy próba Abrahama dosięga zenitu. Sam nie rozumiejąc Bożych zamysłów, staje znów wobec wezwania do odpowiedzi. Tym razem pyta go o nie człowiek, jego syn:

Izaak odezwał się do swego ojca Abrahama: Ojcze mój! A gdy ten rzekł: "Oto jestem, mój synu" - zapytał: "Oto ogień i drwa, a gdzież jest jagnię na całopalenie?" Abraham odpowiedział: "Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój". I szli obydwaj dalej.

Odpowiedź Abrahama nie jest łatwa. Nie oszukuje jednak ani nie przesądza. Jest to odpowiedź prorocza - postępując konsekwentnie za głosem Boga, Abraham, składa w Jego ręce los swego syna i dlatego może odpowiedzieć synowi. Jego również kieruje ku logice drogi, którą idą obydwaj. Kiedy po raz trzeci Abraham zostaje wezwany, odpowiedź przychodzi od Boga:

Anioł Pański zawołał na niego z nieba i rzekł: "Abrahamie, Abrahamie!" A on rzekł: "Oto jestem". Anioł powiedział mu: "Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego!"

Ta odpowiedź jest wyjściem z próby, ocaleniem. Jest jednocześnie potwierdzeniem słuszności odpowiedzi, którą Abraham dał synowi. Jest też wskazaniem drogi dla nas, pragnących podążać drogą zrozumienia Bożych zamysłów wobec nas w całym naszym życiu, w szczególności w sprawie naszych wzajemnych relacji z Żydami.

3. Często zdarza się, że ludzie świadomi swego wybrania, swej więzi z Bogiem, chcą w swej gorliwości przysłużyć się Bożej sprawie, do której zostali powołani, według własnego rozeznania jak najlepiej. Jedną z najczęstszych pomyłek jest tu przekonanie, że aby móc wypełnić swe zadanie, trzeba najpierw zdobyć odpowiednia pozycję, bez jakiej trudno jest cokolwiek w tym świecie zdziałać, cokolwiek przeprowadzić, czegokolwiek skutecznie bronić. Tak sądzili zapewne również uczniowie Jezusa, o których słyszeliśmy w odczytanym fragmencie Ewangelii. Odpowiedź Jezusa nie pozostawia jednak złudzeń. "Nie wiecie, o co prosicie!"- mówi do synów Zebedeusza i ich matki. To nie jest tak, że zajmiecie odpowiednią pozycję w królestwie Ojca i wtedy będziecie mogli służyć Bożej sprawie. Nie tak działa w historii Bóg. "Władcy narodów uciskają je ", owszem, ale "nie tak będzie u was". Lecz kto chciałby być wielki - niech służy innym. Stawiając uczniom siebie za wzór, Jezus przypomina i nam, że sam "nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu".

4. Bóg pragnie, aby człowiek Jego misję podejmował zgodnie z Jego sposobem działania, aby wyzbył się przywiązania do swoich idei, pomysłów, nadziei. Tego zażądał od Abrahama w godzinie próby, tego również - od Jezusa. Dlaczego? Rodzi się w nas bunt, zapisany zresztą także na kartach Pisma. Sądzimy, że wiemy lepiej, iż bez wejścia na drogę siły nie da się... Inaczej: "Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź"- św. Paweł przytacza skargę z Psalmu (Ps 44, 23). Czy trzeba przypominać, jak często w dziejach wierzącym cisną się na usta te słowa? Jak były aktualne dla dzieci Izraela w strasznych czasach Zagłady? Jak wiele razy i chrześcijanie na różnych miejscach przeżywali i przeżywają je jako własne, natarczywe wołanie do Boga?

Czy nie trzeba jednak również mieć w pamięci, ile razy w ciągu dziejów usiłowanie zaprowadzenia Bożego ładu w świecie na drodze przemocy kończyło się tragicznie? Tak łatwo przypisać Bogu owoce własnej niecierpliwości w rozwiązywaniu prawdziwych ludzkich dramatów na drodze, przed którą nas przestrzega - bez poszanowania dla godności każdego z Jego dzieci, zwłaszcza tych najsłabszych, najmniej ważnych z naszego punktu widzenia.

5, Rozważając dziś o tym wszystkim, módlmy się. Módlmy się za siebie nawzajem

  • dzieci jednego Boga - o zaufanie do Boga na wzór tego, jakie okazał Mu w godzinie próby praojciec Abraham. Módlmy się, abyśmy mieli w sobie przekonanie, że "pełne zwycięstwo"odniesiemy "dzięki Temu, który nas umiłował". Umacniajmy się nawzajem i w naszych, narażonych na próbę samowoli w decydowaniu o losach ludzkich czasach, abyśmy umieli wytrwać w większych i mniejszych pokusach i byli pewni, że "ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga"...

My, chrześcijanie, dopowiadamy z Apostołem Narodów: ... "która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym". Amen.

Ks. Łukasz Kamykowski

MODLITWA WIERNYCH

Ufni w bliskość Boga i Jego zbawczą obecność w ludzkiej historii, wołajmy do niego z głębokości naszych serc.

  • Módlmy się za Kościół, aby coraz pełniej rozwijał dialog religijny z wyznawcami judaizmu w duchu Soborowej deklaracji Nostra Aetate i nauczania Jana Pawła II i Benedykta XVI.
  • Módlmy się za wszystkich chrześcijan, aby na wzór Jezusa Chrystusa i dzięki Jego łasce otaczali szacunkiem i miłością ludzi kroczących drogą Przymierza, które Bóg zawarł z Abrahamem i Mojżeszem.
  • Módlmy się za Żydów, aby wierni swemu wybraniu byli świadkami Jedynego i Prawdziwego Boga w świecie naznaczonym ateizmem, materializmem, kulturą chwili i użycia.
  • Módlmy się za wszystkie ofiary Holokaustu i prośmy, aby tragedia Zagłady budziła w sercach ludzi współczesnych pragnienie spotkania Boga, który jedynie ocala.
  • Módlmy się o pokój na Bliskim Wschodzie i o sprawiedliwe rozwiązanie konfliktu palestyńsko-izraelskiego w duchu respektowania praw narodów.
  • Módlmy się za pielgrzymów odwiedzających Ziemię Świętą, aby poznanie Ojczyzny Jezusa Chrystusa otwierało ich na piękno uniwersalizmu Ewangelii, która na początku była głoszona w Galilei i Jerozolimie.

Boże Abrahama, Izaaka i Jakuba, Boże, którego świadkami na całej ziemi stali się Apostołowie, umocnij duchową wspólnotę chrześcijan i Żydów. Przez Chrystusa Pana naszego.

MODLITWA NAD DARAMI

Miłosierny Boże, uświęć i przyjmij te dary złożone jako znak ofiary duchowej i spraw, abyśmy byli świadkami Twojej miłości dla wszystkich. Przez Chrystusa, Pana naszego.

ANTYFONA NA KOMUNIĘ ( 1 Kor 13, 13 )

Teraz trwają wiara, nadzieja, miłość, te trzy: z nich zaś największa jest miłość.

MODLITWA PO KOMUNII

Boże, nasz Ojcze, Ty nas posiliłeś jednym Chlebem eucharystycznym, napełnij nas łaską Ducha Świętego i pokrzep słodyczą doskonałej miłości. Przez Chrystusa, Pana naszego.

MODLITWA PAPIEŻA BENEDYKTA XVI

Boże wszystkich wieków,

odwiedzając Jerozolimę, "miasto pokoju ",

duchowego domu zarówno dla żydów, chrześcijan, jak i muzułmanów,

przynoszą przed Twe oblicze radości, nadzieje i aspiracje,

próby, cierpienia i ból całego Twego ludu na całym świecie.

Boże Abrahama, Izaaka i Jakuba,

usłysz wołanie uciśnionych, zalęknionych, osieroconych;

ześlij swój pokój na tę Ziemię Świętą, na Bliski Wschód, na całą rodzinę ludzką

porusz serca wszystkich, którzy przyzywają Twego imienia,

by pokornie kroczyli drogą sprawiedliwości i współczucia,

"Dobry jest Pan dla ufnych, dla duszy, która Go szuka"(Lm 3,25)!