Czy różnice zdań wewnątrz Kościoła mogą być konstruktywne?

BÓG, KTÓRY OTWIERA

Ewa Jóźwiak

Źródło: Post Parafia Ewangelicko-Reformowana w Bełchatowie (FB)

Czy różnice zdań wewnątrz Kościoła mogą być konstruktywne? Czy działanie liderów - choć podparte najlepszymi chęciami - może być działaniem przeciwko jedności? O tym było dzisiejsze kazanie ks. Ewy Jóźwiak. Zachęcamy do lektury.

BÓG, KTÓRY OTWIERA

"Albowiem współpracownikami Bożymi jesteśmy; wy rolą Bożą, budowlą Bożą jesteście. Według łaski Bożej, która mi jest dana, jako mądry budowniczy założyłem fundament, a inny na nim buduje. Każdy zaś niechaj baczy, jak na nim buduje. Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus. A czy ktoś na tym fundamencie wznosi budowę ze złota, srebra, drogich kamieni, z drzewa, siana, słomy, to wyjdzie na jaw w jego dziele; dzień sądny bowiem to pokaże, gdyż w ogniu się objawi, a jakie jest dzieło każdego, wypróbuje ogień. Jeśli czyjeś dzieło, zbudowane na tym fundamencie, się ostoi, ten zapłatę odbierze; jeśli czyjeś dzieło spłonie, ten szkodę poniesie, lecz on sam zbawiony będzie, tak jednak, jak przez ogień. Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was? Jeśli ktoś niszczy świątynię Bożą, tego zniszczy Bóg, albowiem świątynia Boża jest święta, a wy nią jesteście". 1 Kor 3,9-17 „Współpracownikami Bożymi jesteśmy, (…) Jego budowlą”. Apostoł Paweł mówi te słowa do wspólnoty w Koryncie, która musiała je usłyszeć. Był to zbór skłócony i podzielony. Jedni powoływali się na Pawła, inni na Apollosa, jeszcze inni na Piotra. Zaczęli patrzeć na ludzi i budować swoją tożsamość wokół poszczególnych liderów. A Paweł nakłuwa rozdmuchany sposób postrzegania przez Koryntian posługi jako plebiscytu popularności.

Apostoł przypomina: „fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus”. W Koryncie problemem nie było to, że mieli Pawła, Piotra i Apollosa. Problemem było to, że mieli ich zamiast Chrystusa. Człowiek może być pomocą w budowaniu, ale nigdy nie może stać się fundamentem.

To słowo jest bardzo aktualne. Paweł przypomina, że można wiele robić dla Boga, a jednocześnie budować na ludzkiej ambicji, potrzebie uznania czy przywiązaniu do własnego zdania. Można nawet służyć Kościołowi i równocześnie niszczyć jego jedność. Przypomina mi się żydowski szmonces: Dwóch Żydów rozmawia o Bogu. Jeden mówi: „Bóg jest po naszej stronie”. Drugi odpowiada: „Nie, Bóg jest po naszej”. Poszli więc do rabina, żeby rozstrzygnął spór. Rabin wysłuchał pierwszego i powiedział: „Masz rację”. Wysłuchał drugiego i również powiedział: „Masz rację”. Żona rabina, która tego słuchała, oburzyła się: „Jak mogą mieć rację obaj?”. Rabin spojrzał na nią i powiedział: „I ty też masz rację”.

Mądrość żydowska zapisana w „Pirke Awot”, czyli w „Sentencjach Ojców”, mówi: „Spór, który jest ze względu na Niebo, ostatecznie przyniesie trwały owoc; spór, który nie jest ze względu na Niebo, nie przyniesie trwałego owocu. Jako przykład pierwszego podaje się spory Hillela i Szammaja. Oni się spierali, ale nie przestawali być braćmi.

Dzisiejszy fragment z Dz 9,1–20 pokazuje nam człowieka, którego życie zostało całkowicie otwarte przez Boga. Szaweł był przekonany, że wie, czym jest gorliwość dla Boga. Miał własne przekonania, własny plan i własną drogę. A jednak Chrystus zatrzymał go na drodze do Damaszku. Bóg otworzył mu oczy, ale najpierw musiał sprawić, że Szaweł przestał widzieć. Ten, który był pewien, że widzi, musiał nauczyć się przyjmować światło od Chrystusa. I właśnie z tego doświadczenia wyrósł później Paweł – człowiek, który już nie budował na sobie, lecz na Chrystusie. Podobnie w Mk 7,31–37 Jezus uzdrawia człowieka głuchoniemego. Bierze go na bok, dotyka jego uszu i języka, a potem mówi: „Effatha, to znaczy: Otwórz się”.

To niezwykłe słowo – „Effatha, to znaczy: Otwórz się” – możemy dziś usłyszeć także w odniesieniu do naszej wspólnoty i naszego serca, bo Bóg, który jest fundamentem, jest jednocześnie Bogiem, który otwiera. Otwiera oczy, abyśmy zobaczyli Chrystusa. Otwiera uszy, abyśmy usłyszeli Jego słowo. Otwiera usta, abyśmy zamiast rywalizować, potrafili mówić słowa pokoju. Otwiera serce, abyśmy zobaczyli w drugim człowieku nie konkurenta, ale brata. Jedność nie jest dodatkiem do chrześcijaństwa, lecz świadectwem tego, że naprawdę budujemy na Nim. Amen