Dziś wspominamy 111. rocznicę zagłady Ormian

Zagłada Ormian - marsz śmierci

Źródło: Jednota

Dziś wspominamy 111. rocznicę ludobójstwa Ormian. W nocy z 23 na 24 kwietnia 1915 roku na rozkaz Talaata Paszy, osmańskie władze w Istambule aresztowały ok. 250 Ormiańskich intelektualistów i nakazały ich deportacje. Większość z nich potem zamordowano.

Inspirowane przez władze Turcji Osmańskiej Ludobójstwo Ormian trwało do 1917 i wyniku rzezi, pogromów i marszów śmierci (jak na zdjęciu) zginęło ok. 1,000,000 Ormian. Czasami oszczędzano młode kobiety natychmiast "wydając je za mąż" za muzułmanów.

Liczne świadectwa zbrodni i opisy bestialstw dawali m.in. amerykańscy misjonarze kongregacjonalni wśród Ormian. Polska uznała ludobójstwo Ormian w 2005. Turcja i Azerbejdżan wciąż zaprzeczają, że miało miejsce.

Słowo "ludobójstwo" by opisać tragedię Ormian ukuł polski prawnik pochodzenia Żydowskiego, Rafał Lemkin w 1944 roku.

W rocznicę Rzezi Ormian: jak tragedia z początku XX wieku doprowadziła do powstania pojęcia „genocide”

Źródło: am / centrumeuropy.pl wg Vot Tak

24 kwietnia upamiętnia się ofiary tragedii, w której według różnych szacunków zginęło od jednego do półtora miliona osób. Dla polsko-amerykańskiego prawnika żydowskiego pochodzenia Rafała Lemkina stała się ona jednym z punktów wyjścia do stworzenia prawnej definicji “ludobójstwa” - “genocide”.

Ludobójstwo Ormian miało miejsce na terytorium Imperium Osmańskiego w czasie I wojny światowej. 24 kwietnia 1915 roku zapoczątkowały je aresztowania ormiańskiej inteligencji w Konstantynopolu. W następnych latach setki tysięcy Ormian poddano masowym deportacjom i wysłano w wyniszczające marsze przez syryjską pustynię, podczas których wielu zginęło z głodu, chorób i przemocy.

15 maja 1921 roku na berlińskiej ulicy z rąk rewolucjonisty ginie turecki polityk Mehmet Talaat, jeden z architektów planowej eksterminacji Ormian. Proces zamachowca Soghomona Tehliriana odbija się szerokim echem w europejskiej prasie. Studiujący wówczas prawo na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie Rafał Lemkin dostrzega w tym paradoks.

,, – Był wstrząśnięty tym, że świat interesuje się sytuacją, gdy ginie jeden człowiek, ale jest zupełnie bezczynny, kiedy giną miliony. Nie chciał się z tym pogodzić – mówi prof. Agnieszka Bieńczyk-Missala z Uniwersytetu Warszawskiego.

Tragedia Ormian stała się dla Lemkina doświadczeniem formującym - uważa naukowczyni. 23 lata później, już w czasie II wojny światowej, w wydanej po angielsku książce “Rządy państw Osi w okupowanej Europie”, Lemkin po raz pierwszy posłużył się terminem genocide, powstałym z połączenia greckiego rzeczownika genos - lud, rasa oraz łacińskiego czasownika caedere - zabijać. Określił nim systematyczne niszczenie całych narodów. W polskim prawodawstwie przyjęto analogicznie pojęcie ludobójstwa.

9 grudnia 1948 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych jednogłośnie przyjęła Konwencję w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa, której głównym inicjatorem był właśnie Lemkin. Jego koncepcja napotykała jednak opór wielkich mocarstw, które obawiały się, że normy dotyczące ludobójstwa mogą zostać zastosowane także wobec nich - podkreśla prof. Bieńczyk-Missala. Ostatecznie decydującą rolę w przyjęciu dokumentu odegrały państwa małe i średnie.

Doktor nauk historycznych Harutyun Marutyan podkreśla, że określenie zbrodni z lat 1915-1917 mianem ludobójstwa ma dla społeczności ormiańskich znaczenie symboliczne.

,,

  • Uznanie ludobójstwa służy przede wszystkim obywatelom Armenii. Mają oni poczucie, że ich państwo uznaje prawdę historyczną i pamięta o okrucieństwach popełnionych na Ormianach. To jest kluczowe. Ale daje też ormiańskiej diasporze możliwość zjednoczenia wysiłków i podjęcia działań w celu międzynarodowego upamiętnienia Rzezi Ormian.

19 kwietnia 2005 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uznał Ludobójstwo Ormian (podobnie jak władze dziesiątek innych państw), podkreślając,że pamięć o ofiarach i potępienie zbrodni jest moralnym obowiązkiem społeczności międzynarodowej.

Turcja niezmiennie nie uznaje wydarzeń z lat 1915-1917 za ludobójstwo, co pozostaje przedmiotem sporów międzynarodowych.

am / centrumeuropy.pl wg Vot Tak