Modlitwa w judaizmie

F jak filakterie

Modlitwa w judaizmie

Źródło: Sztetl Mszana Dolna

Kolejny przystanek naszej autostopowej podróży przez świat judaizmu to filakterie - tajemniczy przedmiot używany do żydowskiej modlitwy. W zbiorach Fundacji posiadamy ten artefakt - dar od potomka mszańskiej rodziny Gellerów, Saula Chapnicka. Będziemy zatem mogli zaprezentować Państwu tę cenną rzecz naocznie.

Opowiemy także nieco o modlitwie żydowskiej, wyjaśnimy czym jest szukling - kiwanie się podczas modlitwy i jakie jest jego mistyczne wyjaśnienie. Pokażemy także, jak wiele z modlitwy Starszych Braci, Ojców w wierze, przeniknęło do liturgii chrześcijańskiej.

A że to będzie wieczór przedmikołajowy, zapowiada się tajemniczo, niespodziankowo i - mamy nadzieję - przyjemnie.

Spotkanie rozpoczniemy jedną z przejmujących modlitw Leonarda Cohena, w tłumaczeniu i wykonaniu Jakuba Antosza-Rekuckiego, badacza i wielbiciela jego twórczości.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

  • Projekt objęty Honorowym Patronatem Burmistrz Miasta
  • Online
  • Transmisja wideo na żywo:

5.12.2025 w Miejskiej Bibliotece w Mszanie Dolnej odbyło się nasze kolejne, przedostatnie już w tym roku, spotkanie w projekcie „Autostopem przez świat judaizmu”. Tym razem poświęcone było modlitwie żydowskiej i związanymi z nią przedmiotami, szczególnie filakteriom i modlitewnikom. Nie zawsze rozumiejąc sens czynności i artefaktów związanych z kultem innej religii, bywamy zdziwieni, widząc na przykład „kiwającego się” podczas modlitwy wyznawcę judaizmu, z przytwierdzonymi do czoła i ramienia, skrzyneczkami. Tymczasem to tradycja zakorzeniona zarówno w Biblii, jak mistyce żydowskiej. Tora mówi o tym, by przykazania Boże mieć zawsze przed oczami, przytwierdzone do ramienia, zaś księga Psalmów wzywa do modlitwy wszystkimi częściami ciała, nie tylko myślą czy ustami. Ciekawe jest chasydzkie, mistyczne uzasadnienie tego kiwania, szuklingu - postawy modlitewnej, która ma przypominać spalającą się świecę, bijące serce czy duszę wyrywającą się ku Bogu.

Uczestnicy wydarzenia poznali także najważniejsze modlitwy judaizmu: Szema Israel, Amidę czyli 18 Błogosławieństw, Kadisz, czy Avinu Malkenu – także w odniesieniu do genezy modlitw chrześcijańskich, zwłaszcza „Ojcze nasz”. Prowadząca przedstawiła pory modlitw, z nazwami i ich pochodzeniem, dostrzegliśmy w tym także odniesienie do chrześcijańskiej Liturgii godzin. Mogliśmy się także dowiedzieć, jak wyglądają żydowskie modlitewniki do codziennego, a także świątecznego użytku, sidur i machzor. Mieliśmy też okazję obejrzeć fotorelację z uroczystości Bar micwy przy Ścianie Zachodniej w Jerozolimie – to podczas tego obrzędu, żydowski chłopiec otrzymuje swoje pierwsze filakterie/tefilin.

Była to także doskonała okazja, by zaprezentować zebranym cenną pamiątkę – ów przedmiot, jaki dostał od ojca na swoją Bar micwę, potomek mszańskiej rodziny Gellerów, Saul Chapnick. Jego tefilin oraz rodzinny modlitewnik, na pewno będą jednymi z najważniejszych eksponatów w powstającej Izbie Pamięci mszańskich Żydów.

Zaapelowaliśmy kolejny raz o przekazanie ewentualnych po nich pamiątek. I tu tę prośbę ponawiamy! Ocalmy wspólnie pamięć!

Poza tradycyjną piątkową chałką, podzieliliśmy się na koniec drobnymi prezentami od naszej Fundacji, z okazji zbliżającego się święta św. Mikołaja. Długo jeszcze trwały rozmowy, pytania, dopowiedzenia. Spotkanie poświęcone modlitwie w judaizmie, muzycznie opracował Jakub, grając przejmującą modlitewną pieśń Leonarda Cohena, we własnym tłumaczeniu oraz hymn szabatowy „Szalom alejchem”, a na prośbę zebranych, także „Leman achaj wereaj”. Wkrótce zagra dla nas więcej, bo kolejne spotkanie, za 2 tygodnie, poświęcone jest nigunom, pieśniom żydowskim, które – wedle chasydzkiej legendy – otwierają bramy nieba. Cykl „Autostopem przez świat judaizmu” stara się przybliżyć ten często niezrozumiały, czasem obcy świat, który niegdyś był codziennością naszych przodków.

Na podsumowanie poznaliśmy piękną myśl Julesa Isaaca, żydowskiego współtwórcy rewolucyjnej zmiany w nauczaniu katolickim, deklaracji soborowej Nostra Aetate, której 60-lecie niedawno obchodziliśmy. Stwierdziwszy, że wiele łączy judaizm i chrześcijaństwo, ale są też różnice nie do przezwyciężenia, apelował, by nie wypełniać tych przepaści obelgami i oskarżeniami, a wzajemnym szacunkiem. To właśnie staramy się wytrwale czynić.

Dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Spotkanie i cały projekt objęte są także Honorowym Patronatem Burmistrz Miasta