Radio Watykańskie

Głos Papieża i Kościoła w dialogu ze światem

Świat \ Kościół na świecie

Argentyński rabin Abraham Skórka, przyjaciel Papieża Franciszka (247)

We włoskim wydaniu L’Osservatore Romano ukazał się kilka miesięcy temu (4 kwietnia 2015 r.) artykuł zatytułowany: „Dla odkupienia ludzkości. Ostatnia wieczerza i równość”. Czytamy tam m.in.:

„Ostatnia wieczerza opisana w tekstach Ewangelii to ta, podczas której Jezus i jego uczniowie obchodzili w Jerozolimie Paschę, jedno z trzech świąt związanych z pielgrzymowaniem do tego miasta i do znajdującej się w jego centrum świątyni. Na tej rytualnej wieczerzy – podczas której ich bracia Żydzi, tak w tamtych czasach, jak i obecnie, jedzą tylko chleb przaśny, chleb ubóstwa – została ustanowiona Eucharystia. Temat, który oni podjęli, jest wciąż ten sam: odkupienie jednostki i ludzkości. Jak stworzyć taką rzeczywistość, w której ludzka godność ukaże się na obliczu ziemi w swoim maksymalnym wyrazie, aby obecność Stworzyciela była bardziej widoczna dla oczu i serc wielu ludzi?  Było to i nadal będzie pytanie, które każde pokolenie musi sobie postawić. Skądinąd powinno to być zasadnicze pytanie dialogu między Żydami a chrześcijanami, przy czym przede wszystkim trzeba pamiętać o historii tego święta, które jedni i drudzy określają tym samym słowem, bo (hiszpańskie) Pascua to zniekształcenie aramejskiego Pascha, które pochodzi od hebrajskiego Pesach”.

Czytelnicy watykańskiego dziennika mogli być zdziwieni, że autorem artykułu o wieczerzy paschalnej i Eucharystii, który ukazał się równocześnie w L’Osservatore Romano i w argentyńskim dzienniku La Nación, nie jest chrześcijanin, ale Żyd – mianowicie rabin Abraham Skórka z Buenos Aires. Dla wyznawców Chrystusa zawsze było jasne, że mówiąc o ustanowieniu Eucharystii trzeba odwołać się do żydowskich obchodów paschalnych, w kontekście których miało ono miejsce. Zwłaszcza w tym przypadku Nowy Testament pozostaje niezrozumiały bez odniesienia się do Starego, jak też do tradycji religijnej judaizmu. Tę łączność obu Testamentów Kościół głosił zawsze. Zdecydowanie sprzeciwiał się podejmowanym czasem próbom ograniczenia Biblii chrześcijańskiej jedynie do Nowego Testamentu. Ale nie jest czymś równie oczywistym, by Żyd pisząc o wieczerzy paschalnej pamiętał jednocześnie, że to podczas niej Pan Jezus ustanowił Eucharystię i że Pascha jest szczególnym punktem stycznym obu naszych religii.

Kim jest ten rabin, od lat zaprzyjaźniony z obecnym Papieżem? Abraham Skórka urodził się 65 lat temu, 5 lipca 1950 r., w stolicy Argentyny. Podobnie jak Jorge Bergoglio był dzieckiem imigrantów przybyłych do Buenos Aires z Europy. W wywiadzie opublikowanym w zeszłym roku (15 stycznia 2014 r.) na łamach L’Osservatore Romano mówił on m.in.:

„Wielu Żydów przybywało kolejnymi falami do Argentyny wraz z tylu innymi imigrantami, których zachęcano do zaludnienia rozległego terytorium naszego kraju. Pojawiali się od lat 80. XIX wieku, potem w latach 20. i 30. Rodziny mojego ojca i mojej matki wyjechały z Polski [w połowie lat 20.] w poszukiwaniu lepszych warunków życia. Ojciec pochodził z Końskich, a matka z Łodzi. Moja żona Silvia jest córką Żydów niemieckich. Uciekli oni z Niemiec w 1939 r. Jej dziadka aresztowano podczas «nocy kryształowej» [w listopadzie 1938 r.], a jego żona uczyniła wszystko co w jej mocy, by go uwolnić, i w 1939 r. całej rodzinie udało się uciec. Żydowski świat kulturalny w Buenos Aires był bardzo aktywny. W latach 20. wychodziły tam dwa dzienniki w języku jidysz”.

Ale jidysz rozbrzmiewał w stolicy Argentyny jeszcze i w latach 50., za dzieciństwa Abrahama. On sam jako dziecko rozmawiał w domu tym językiem środkowoeuropejskich Żydów z rodzicami i dziadkami. Mieszkał w dzielnicach miasta zamieszkiwanych w znacznej części przez wyznawców judaizmu i chodził rano do żydowskiej szkoły religijnej, a po południu do publicznej argentyńskiej. Wróćmy jednak jeszcze do kraju, z którego przybyła tam jego rodzina. Końskie, skąd pochodził ojciec, leży niedaleko Kielc, a gmina żydowska powstała tam w XVII wieku. Przed wojną Żydzi stanowili połowę ludności miasteczka. Modlili się w drewnianej XVIII-wiecznej synagodze, którą Niemcy spalili w 1939 r. zaraz po wkroczeniu do Końskich. Od razu też zaczęli mordować koneckich Żydów. W 1942 r. utworzyli getto, a już po kilku miesiącach prawie wszystkich jego mieszkańców wywieźli do obozu zagłady w Treblince. Łódź, rodzinne miasto matki, zamieszkiwała jedna z największych w Polsce społeczności żydowskich, którą z wybuchem wojny spotkał podobny los, jak resztę polskich Żydów. Tak więc oboje uniknęli zagłady tylko dlatego, że kilkanaście lat wcześniej wyemigrowali do Argentyny. Natomiast rodzice żony rabina umknęli przed holokaustem z Niemiec już w ostatniej chwili. Jego ofiarą padli prawie wszyscy współwyznawcy, z którymi jedni i drudzy przeżyli najmłodsze lata.

Abraham Skórka w 1973 r. ukończył Latynoamerykańskie Seminarium Rabiniczne w Buenos Aires, którego jest teraz rektorem. Z uzyskanym tam dyplomem został w stolicy Argentyny rabinem synagogi Benei Tikva – co znaczy po hebrajsku: „Synowie Nadziei”. Obie te instytucje należą do nurtu tzw. judaizmu konserwatywnego. Ten zapoczątkowany w XIX wieku w Ameryce Północnej kierunek dostosowuje tradycję żydowską do współczesnych warunków. Nie przestrzega wszystkich rabinicznych przepisów tak dosłownie, jak Żydzi zwani ortodoksyjnymi, choć z kolei nie zrywa z tradycją równie radykalnie, jak judaizm reformowany. Zajmuje zatem między nurtem ortodoksyjnym a reformowanym stanowisko pośrednie. Tak określa go sam rabin Skórka w książce, którą opublikował przed pięciu laty wspólnie z kard. Mario Bergoglio, ówczesnym arcybiskupem Buenos Aires.

„Należę do nurtu konserwatywnego – trafniej zwanego tradycjonalistycznym – który proponuje Żydom, by z jednej strony pozostawali wśród rzeczywistości i jej problemów, a z drugiej starali się usilnie nie ulegać duchowi świata. To trudne i jest to jeden z wielkich problemów współczesnego judaizmu. Dziś nie żyjemy już w gettach; stajemy się kosmopolitami. Nie możemy jednak dać się porwać modom; musimy wytrwale szukać tego, co duchowe”.

Wspólna książka rabina i przyszłego Papieża, zatytułowana „W niebie i na ziemi”, powstała z serii ich rozmów przed kamerami telewizyjnymi. Abraham Skórka opowiada w niej też, jak wyglądają studia w rabinicznym seminarium.

„W judaizmie wykształcenie rabina nie jest rzeczą prostą, ponieważ źródła, na których opieramy się w studiach, napisane są po hebrajsku i aramejsku. Wykłady odbywają się po hebrajsku. W programie mamy takie przedmioty, jak filozofia, Biblia, Talmud, historia, egzegeza biblijna. Ponieważ mówimy o seminarium rabinicznym nurtu konserwatywnego, spektrum nauk i możliwych interpretacji źródeł jest bardzo szerokie. Studiujemy również literaturę hebrajską wszystkich epok oraz inne dziedziny kształtujące działalność duszpasterską: psychologię, socjologię, antropologię. Ważne jest dla nas, aby wszyscy, którzy wstępują do seminarium, mieli już tytuł uniwersytecki bądź studiowali na jakimś wydziale. Chcemy, żeby duchowni mieli kontakt z rzeczywistością. Idealnie jest, kiedy mają tytuł z dziedziny nauk humanistycznych. Ale nie musi tak być; ja sam jestem doktorem chemii po uniwersytecie w Buenos Aires. Przygotowując doktorat, sprawowałem już urząd rabina. Boga można poznawać także patrząc na doskonałość Jego dzieł. Zamierzałem prowadzić badania w różnych dziedzinach nauki, ale zawsze pociągały mnie też studia judaistyczne. I w pewnym momencie zająłem się wykładaniem judaizmu”.

Abraham Skórka uczył się więc nie tylko w seminarium rabinicznym, ale studiował też biofizykę i ma na swoim koncie prace naukowe z tej dziedziny. Doktorat na uniwersytecie państwowym w Buenos Aires uzyskał w 1979 r. Znany jest jednak przede wszystkim jako autor publikacji z zakresu studiów biblijnych i talmudycznych. Uczy w Latynoamerykańskim Seminarium Rabinicznym. Jest także profesorem prawa żydowskiego na jezuickim uniwersytecie Salvador w stolicy Argentyny.

Będąc rabinem od dawna uczestniczył w różnych spotkaniach organizowanych przez katolików, m.in. w dorocznym nabożeństwie dziękczynnym z Te Deum w stołecznej katedrze z okazji narodowego święta niepodległości. Tak poznał się i zaprzyjaźnił z Jorge Bergoglio, który w 1992 r. został w Buenos Aires biskupem pomocniczym, a po pięciu latach arcybiskupem. Tak opowiadał później, w ubiegłorocznym wywiadzie dla L’Osservatore Romano z 15 stycznia 2014 r., o ich pierwszej rozmowie:

Kiedyś 25 maja, w święto narodowe Argentyny, po Te Deum w katedrze pragnąłem mu powiedzieć, jak mocna, jasna i odważna wydała mi się jego homilia. Tym bardziej, że wygłosił ją w obecności prezydenta i innych władz, a nikomu nie szczędził krytyki. I pragnąłem też z nim porozmawiać o wersecie biblijnym, który przy tej okazji zacytował. Rozumieliśmy się od razu, bo jest on jezuitą w etymologicznym znaczeniu tego słowa, to znaczy idzie za wzorem Jezusa jako swego mistrza, a Ewangelie są przecież głęboko zakorzenione w prorokach Izraela. Miałem z nim zamienić tylko kilka słów, ale potem przeszliśmy jeszcze na temat piłki nożnej, bo u nas każdy jest kibicem jakiejś drużyny. Odtąd często rozmawialiśmy i nasze konwersacje jeszcze się nie skończyły”.

Dodajmy, że z tych rozmów, prowadzonych potem również w telewizji i obejmujących coraz więcej tematów, tak społecznych, jak i religijnych, wyrosła wspomniana już książka „W niebie i na ziemi”. Po wyborze kard. Bergoglio na Stolicę Piotrową wzajemny kontakt nie ustał. Rabin Skórka bardzo ceni tego Papieża, z którym przyjaźni się od lat, ale dostrzega też oczywiście wkład jego poprzedników w poprawę relacji katolicko-żydowskich w ostatnim półwieczu. Mówił o tym w ubiegłorocznym wywiadzie dla L’Osservatore Romano.

„Mam na myśli przede wszystkim soborowy Dekret o religiach niechrześcijańskich Nostra aetate i wielką rolę, jaką odegrał Jan XXIII. Przełomowe moim zdaniem były słowa Papieża Roncallego, kiedy przedstawił się Żydom: «Jestem Józef, wasz brat». To zdanie szczególne mnie porusza także dlatego, że rozpoznanie Józefa przez braci to scena z Księgi Rodzaju przedstawiona na fasadzie katedry metropolitalnej w Buenos Aires. Jednak człowiekiem, który dał bardzo silny bodziec w kierunku przemiany, był Jan Paweł II. Inspirował go i wspierał kard. Ratzinger. Chodzi mi o długi i większości ludzi nieznany okres pracy przyszłego papieża podczas pontyfikatu poprzednika. A w książce  « Josepha Ratzingera-Benedykta XVI Jezus z Nazaretu» uważam za głębokie i wprost znakomite obranie żydowskiej metody egzegetycznej midraszu i podejście do Jezusa zestawiające Go z Mojżeszem”.

Dodajmy, że rabin Skórka był w ub. r. na kanonizacji Jana XXIII i Jana Pawła II. To jedna z jego licznych w obecnym pontyfikacie wizyt w Watykanie. Odwiedzając Papieża Franciszka, jest on przez niego goszczony w domu św. Marty. Tak o tym opowiadał w wywiadzie dla włoskiego czasopisma Terrasanta w numerze z listopada/grudnia 2013 r.:

„Kiedy przyjeżdżam do Rzymu, jem śniadanie, obiad i kolację z Papieżem. I widzę, jak serdecznie się do siebie odnosimy, z wielkim wzajemnym szacunkiem i życzliwością okazywaną nie tylko słowami, ale też gestami. Kiedy przybyłem, Papież wydał dyspozycje, żebym mógł kierować się naszymi przepisami żywnościowymi, upewniając się u swoich współpracowników, czy będę miał wszystko co konieczne i czy będzie sprawdzone, jak są gotowane pokarmy. Postarał się dla mnie o butelkę koszernego wina. Zadbał o wszystkie szczegóły z godną podziwu troskliwością. I rozumiem, że w ten sposób chce pokazać wszystkim «na cztery strony świata», jak mówimy w Argentynie, że jestem jego przyjacielem. Sam fakt, że w piątek wieczorem i sobotę towarzyszy mi w moich szabasowych modlitwach wobec wszystkich obecnych tam kardynałów, biskupów i księży pokazuje, że jest mi bardzo bliski”.

Kolejny dowód tej bliskości to zaproszenie rabina przez Papieża do udziału w ubiegłorocznej podróży apostolskiej do Ziemi Świętej. Do osób towarzyszących mu w tej pielgrzymce Franciszek włączył też swego muzułmańskiego przyjaciela z Argentyny, szejka Omara Abbouda. Uścisk ich trzech przy Murze Zachodnim w Jerozolimie to wymowny obraz postawy dialogu, który obiegł wówczas cały świat. Innym zaś owocem dialogu była międzyreligijna deklaracja przeciwko wszelkim formom niewolnictwa, podpisana z inicjatywy Ojca Świętego 2 grudnia ub. r. w Watykanie przez przedstawicieli różnych religii, w tym także rabina Skórkę. Tak mówił on o niej w Radiu Watykańskim:

„Ten podpis ma teraz ogromne znaczenie, bo niestety, jak ktoś słusznie powiedział, niewolnictwo trwa nadal jak przed dwoma tysiącami lat. Ludzkość, która osiągnęła tak wielki rozwój techniczny, nie może akceptować w żaden sposób jakiegokolwiek niewolnictwa. Dziś bowiem istnieje ono jako wyzyskiwanie ludzkiej pracy, handel organami i w innych, coraz bardziej wyrafinowanych formach. Trzeba to zupełnie wyeliminować. Podpisana teraz deklaracja jest wołaniem – które, jak ufam, odbije się szerokim echem – o to, by podjąć konieczne środki i potępić wszelkie formy niewolnictwa jako zbrodnię przeciw ludzkości, zdradę, zniewagę człowieczeństwa, i to niezależnie od liczby ofiar. Odpowiedzialni za zniewolenie kogokolwiek winni ponieść najwyższą karę. Bóg dał nam wielkie zdolności intelektualne, czego owoce widzimy, a musi temu towarzyszyć etyka, którą znamy z Biblii. Również zdrowy rozsądek wymaga etyki szacunku dla bliźniego”.

Obecnie żydowski przyjaciel Papieża-Argentyńczyka uczestniczy w przygotowaniach do międzynarodowego kongresu dialogu między kulturami i religiami, planowanego w Buenos Aires na 16-18 listopada. On i stojący na czele argentyńskiego episkopatu abp José María Arancedo będą jego honorowymi przewodniczącymi. Rabin Skórka tak mówił niedawno o jego celach:

„Chodzi o spotkanie z wybitnymi przedstawicielami Argentyny i innych krajów, którzy mogliby przekazać nam głębokie przesłanie na takie dotyczące nas bezpośrednio tematy, jak niewolnictwo XXI wieku we wszystkich jego formach czy to, co dzieje się z religią, kiedy się ją w pożałowania godny sposób wypacza, zabijając w imię Boga. To wszystko trzeba oprzeć na dialogu”.

Półtora miesiąca temu w Estoril w Portugalii Abraham Skórka wziął udział w konferencji o globalizacji i relacjach międzynarodowych. Trzeba odnotować, że w rozmowie z dziennikarzami stanął tam zdecydowanie w obronie pokojowych wysiłków mediacyjnych Papieża. Podkreślił, że Franciszek stara się czynić wszystko co możliwe na rzecz dialogu i zbliżenia między narodami. Przykładem tego jest jego wkład w przywrócenie stosunków dyplomatycznych między Stanami Zjednoczonymi a Kubą. Konferencja w Estoril odbyła się krótko po wizycie w Watykanie palestyńskiego prezydenta Mahmuda Abbasa, kiedy zapowiedziano już podpisanie porozumienia między Stolicą Apostolską a Palestyną. Mówiąc o konflikcie izraelsko-palestyńskim argentyński rabin opowiedział się przeciwko „antysyjonizmowi”, uważając go za nową formę antysemityzmu. Tym niemniej przyznał, że Izrael w ciągu swej historii „miał sukcesy, ale też popełnił błędy”.

ak/ rv

© Copyright Radio Watykańskie. Wszystkie prawa zastrzeżone