Zbigniew Paszta

Minimum warunków dialogu


I. Konieczna jest wzajemna akceptacja samookreśleń. Dla nas oznacza to akceptację Izraela jako tego, który przygotował drogę chrześcijaństwu, jak i poważne potraktowanie owego "nie", jakie Izrael wypowiada pod adresem chrześcijaństwa. Owego "nie" winniśmy wysłuchać w taki sposób, w jaki sami chcielibyśmy być wysłuchani [1].

II. Trzeba również wobec partnera dialogu odrzucić jakiekolwiek formy przymusu moralnego i psychicznego, stosowanie gróźb o charakterze duchowym oraz pejoratywne oceny jego religii. Dialog dyskredytuje również składanie jawnych bądź skrytych ofert w zakresie pomocy materialnej, kształcenia i opieki, które oczekują na "rekompensatę" w postaci konwersji [2].

III. Rzeczą szczególnie naganną jest wykorzystywanie w działalności prozelickiej braków w wykształceniu religijnym. Stwierdzenie to dotyczy przede wszystkim działalności misyjnej prowadzonej pośród żydowskich agnostyków i ateistów z krajów byłego Związku Radzieckiego. W odniesieniu do tego terenu nie godzi się mówić o "wolnym rynku" religii i ideologii.

IV. Choć wydaje się to czymś oczywistym, warunkiem dialogu religijnego powinna być też szeroka konfrontacja teologiczna. W rzeczywistości dialog przybiera zbyt często kurtuazyjną, "fasadową" formę.

w "Misja i dialog w stosunkach pomiędzy chrześcijanami i Żydami" Zbigniew Paszta



[1] Tę myśl rozwinął m.in. Paul van Buren, dz. cyt., s. 49n.

[2] O sprawach tych mówi dokument Światowej Rady Kościołów "Rozważania ekumeniczne na temat dialogu chrześcijańsko-żydowskiego" (1982), natomiast Wspólna Grupa Robocza ŚRK i Kościoła rzymskokatolickiego ogłosiła dokument poświęcony zagadnieniom współczesnego prozelityzmu: "Wyzwanie prozelityzmu a powołanie do wspólnego świadectwa" (1995); polski przekład ukazał się w SiDE 1996 nr 2, s. 137-148.