Grupa 12 teologów prawosławnych z 5 Kościołów autokefalicznych (niezależnych) wezwała władze kościelne do przejrzenia ksiąg liturgicznych i usunięcia z nich tekstów antysemickich.


Jerozolima / Moskwa, 01.05.2007

Stanowisko to przedstawili oni we wspólnej, 12-punktowej deklaracji, uchwalonej podczas swego niedawnego tygodniowego pobytu w Izraelu, a mającej na celu wywołanie ogólnoprawosławnej dyskusji na temat antysemityzmu w tym odłamie chrześcijaństwa. Współautorzy dokumentu pochodzą z Kościołów: rosyjskiego, greckiego (Hellady), ukraińskiego, gruzińskiego i Konstantynopola.

"Istnieją niestety wierni, propagujący pod postacią prawosławia odrażający antysemityzm, którego nie da się pogodzić z chrześcijaństwem" - powiedział rosyjskiej chrześcijańskiej internetowej agencji prasowej "Portal-Credo" wykładowca Moskiewskiego Teologicznego Instytutu Biblijnego ks. Innokientij Pawłow.

"Powinniśmy wezwać świeckich i władze kościelne do określenia oficjalnego stanowiska Kościoła prawosławnego wobec judaizmu, jak to uczynił kilkadziesiąt lat temu Kościół katolicki" - dodał duchowny, powołując się na Sobór Watykański II i jego dokumenty.

10-stronicowa deklaracja, nosząca datę 19 kwietnia, nawołuje do wyrzeczenia się "teologii zastępczej" i usunięcia miejsc antysemickich z tekstów liturgicznych, zwłaszcza związanych z liturgią paschalną, oraz do potwierdzenia odwiecznej więzi między narodem żydowskim a ziemią Izraela.

Tego rodzaju antyżydowskie ujęcia występują w standardowych tekstach prawosławnych na całym świecie. "Doszliśmy do stanowczego przekonania, że dla Kościoła prawosławnego nadszedł czas zmiany jego stanowiska wobec Żydów i judaizmu" - stwierdza dokument 12 teologów.

W odróżnieniu od katolików i protestantów prawosławie nigdy nie usuwało ze swych ksiąg liturgicznych tekstów antysemickich, mówiących o Żydach jako zabójcach Chrystusa - przypomniał dr Dmitrij Radyszewski, konserwatywny wyznawca judaizmu i jeden ze sponsorów podróży teologów. Według niego, owe akcenty antysemickie rzucają się najbardziej w oczy w czasie obrzędów wielkanocnych. Są to - jego zdaniem - takie fragmenty, jak np. "plemię żydowskie, które skazało Ciebie na ukrzyżowanie, odpłać im, Panie", które powtarza się dziesięciokrotnie i "Chrystus zmartwychwstał, a nasienie żydowskie zginęło" oraz określanie Żydów mianem "bogobójców".

"Chrześcijaństwo prawosławne żyje zgodnie ze swą nazwą: jest ono bardzo konserwatywne, nawet bardziej niż katolicyzm" - stwierdził Radyszewski. Zaznaczył, że "dla jego wyznawców już samo postawienie zagadnienia o konieczności usunięcia judeofobicznych miejsc z liturgii, które znajdują się tam półtora tysiąca lat, jest rewolucją".

Jednocześnie podkreślił, że na szczęście ów antysemityzm nigdy nie przeniknął do mas, głównie dzięki temu, że najwybitniejsi filozofowie prawosławni XIX i XX stuleci, tacy jak Włodzimierz Sołowjow i Sergiusz Bułhakow byli filosemitami. Niemniej jednak w naszych czasach niektórzy intelektualiści prawosławni uważają, iż ich Kościół potrzebuje ożywienia, które winno rozpocząć się u samych korzeni, czyli od pojednania z Żydami - uważa Radyszewski.

Inny uczestnik pielgrzymki, redaktor naczelny rosyjskiej rozgłośni chrześcijańskiej "Sofia" ks. Ioann Swiridow jest przekonany, że nadszedł czas rozpoczęcia dialogu między prawosławiem a judaizmem. "W świetle nasilania się antysemityzmu i innych przejawów nacjonalizmu w Rosji Kościół nasz winien odpowiedzieć na to odrażające zjawisko oraz zrewidować niektóre aspekty stosunków z Żydami i judaizmem" - podkreślił duchowny.

KAI (kg, P-C)