Odwrotu od dialogu nie będzie


Okazało się, że nie jest tak, jak przypuszczałem (w notce - TP 4/2008): iż modlitwa za Żydów w liturgii wielkopiątkowej, sprawowanej w rycie trydenckim, będzie po prostu powtórzeniem tych formuł modlitewnych, które obowiązują cały Kościół w liturgii posoborowej. Te, wprowadzone przez Benedykta XVI, są inne. Rzec można: POWIAŁO CHŁODEM!

Ale chociaż rozumiem niepokój strony żydowskiej oraz wielu chrześcijan zaangażowanych w dialog, nie podzielam opinii, upatrującej w nowych formułach wielkopiątkowej modlitwy za Żydów, obowiązujących w rycie trydenckim, jakiegoś sygnału odwrotu od dialogu z Żydami i judaizmem. Zaistniałe zmiany dotyczą bowiem tylko niewielkiej grupy wiernych, w której dominują trendy integrystyczne, tradycyjnie antyżydowskie. Gdy Jan Paweł II odwiedził rzymską synagogę, abp Lefevbre ogłosił, że papież już nie jest katolikiem. To właśnie z takich kręgów Kościoła wieje chłodem, a papież ma szanse być przez owe kręgi wysłuchany, gdy mówi zimnym językiem doktryny. Otóż od strony doktryny wiara w Jezusa nas – Żydów i chrześcijan – dzieli. Posoborowy dokument watykański (z 1985 r.) stwierdza: „Kościół i judaizm nie mogą być [...] przedstawiane jako dwie równoległe drogi zbawienia. I Kościół musi świadczyć o Chrystusie Odkupicielu wobec wszystkich [...]”. O tym właśnie mowa w pierwszym, nowym wezwaniu modlitewnym za Żydów, które wywołuje najwięcej niepokoju, bo budzi niedobre wspomnienia nawracania Żydów. Zdaje sobie z tego sprawę kard. W. Kasper, przewodniczący komisji do spraw dialogu z judaizmem, uspakajając, że Kościół w ogóle nie zamierza podejmowania jakichkolwiek „misji” wobec Żydów. A dowodem na to, może być druga część nowej formuły modlitewnej, zupełnie nieprzypominająca przedsoborowej - wypominającej „perfidię” i „zaślepienie” Żydów. Nowa przywodzi na pamięć List do Rzymian (11, 25-26), w którym Paweł pisał o „tajemnicy” i o tym, by nie mieć o sobie zbyt wysokiego mniemania, albowiem gdy wejdzie do Kościoła pełnia pogan, „cały Izrael będzie zbawiony”. Powtarzam: zbawiony! A parę zdań dalej Paweł pisał: o Bożych wyrokach – niezbadanych, i Bożych drogach „nie do wyśledzenia”.



Romuald Jakub Weksler-Waszkinel