Wspólne dociekania - i wspólne bycie razem
Stanisław Krajewski
Laudacja wygłoszona z okazji nadania ks. prof. Hanspeterowi Heinzowi tytułu Człowiek Pojednania roku 2004.

Ks. Profesor Heinz jest trzecim niemieckim laureatem tytułu Człowiek Pojednania, przyznawanego przez Polską Radę Chrześcijan i Żydów cudzoziemcom - a czasem też Polakom, którzy dużą część życia spędzili za granicą - w uznaniu szczególnego wkładu w dialog chrześcijańsko-żydowski w Polsce. Pierwszy - w ogóle - laureat, Prof. Stefan Schreiner, również jest teologiem. Drugi niemiecki laureat, ks. dr Manfred Deselaers, jest również księdzem katolickim. Hanspeter Heinz jest jedyny spośród ich trzech, który nie mówi po polsku. Jest w tym o wiele bardziej typowym Niemcem! Naprawdę ważne jest to, że wpłynął on na dialog chrześcijańsko-żydowski w Polsce, a nadto - by użyć słów ks. Deselaersa - Prof. Heinz odegrał istotną rolę w otwieraniu niemieckiego dialogu chrześcijańsko-żydowskiego na Polskę i polskie punkty widzenia.

Hanspeter Heinz studiował teologię w Bonn i w Rzymie. Wykłada od lat na Wydziale Teologii Katolickiej uniwersytetu w Augsburgu, sprawował też tam funkcję dziekana i prorektora. Jest autorem wielu książek i artykułów. Niech jeden tytuł wystarczy, by oddać Jego podejście: „O Kościół dialogowy” (Für eine dialogische Kirche. Leitmotive und Zwischentöne, Monachium 1996). Jako ksiądz od ponad dwóch dziesięcioleci posługuje w małej wiejskiej parafii bawarskiej, we Friedberg-Bachern koło Augsburga. Od 1974 roku pozostaje przewodniczącym unikalnej grupy dialogu chrześcijańsko-żydowskiego, oficjalnej grupy dyskusyjnej „Żydzi i chrześcijanie” przy Komitecie Centralnym Katolików Niemieckich (Zentralkomitee der deutschen Katholiken - ZdK). Można rzec, iż nasz tytuł jest upominkiem na 30-lecie jego przewodniczenia. Niezwyczajna długość sprawowania tej funkcji jest świadectwem Jego wyjątkowej fachowości, oddania sprawie i autorytetu; nikt spośród milionów niemieckich katolików nie został uznany za właściwszego kandydata niż nasz laureat, by kierować ową grupą zaangażowana w proces dogłębnego dialogu.

Ważność tej grupy bierze się z kilku przyczyn. Po pierwsze z reprezentatywności ZdK, który grupuje świeckie organizacje katolickie liczące w sumie 5 milionów członków! Po drugie z poziomu fachowości członków grupy, zarówno katolików jak i Żydów, w sumie blisko trzydziestu osób z kręgów uniwersyteckich. Po trzecie, ta grupa nie tylko prowadzi dyskusje wewnętrzne, ale też oddziałuje na szerszą opinię. Na przykład stworzyła szereg najwyższej klasy opracowań teologicznych, szeroko znanych w Niemczech. Wśród nich jest opracowanie z 1979 roku „Ważne kwestie teologiczne w dialogu żydowsko-chrześcijańskim” oraz czterotomowy podręcznik dla nauczycieli katolickich „Proces uczenia się chrześcijan i Żydów” (Lernprozess Christen Juden)1. Zacytuję jedno stwierdzenie ks. Heinza dotyczące kontrowersyjnej, bo głęboko różniącej obie strony, kwestii mesjańskiego statusu Jezusa: „to nie jest problem wiedzy wobec niewiedzy, ale jednej wiary wobec innej”.

Grupa „Żydzi i chrześcijanie” odbyła kilka podróży studyjnych do Izraela, USA, na Węgry, do Francji i do Polski. Polska - to właśnie kontakty Prof. Heinza z Polską spowodowały, że Polska Rada Chrześcijan i Żydów zdecydował, by wyrazić swoje uznanie, określając Go jako jednego z Ludzi Pojednania. Hanspeter Heinz był w Polsce co najmniej siedem razy, zawsze w związku z dialogiem katolicko-żydowskim. Pierwszy raz przyjechał w roku 1993 z grupa liderów ZdK. Wedle Prof. Heinza ta podróż otworzyła im oczy „na fakt, że pojednanie między chrześcijanami a Żydami nie może się powieść bez pojednania niemiecko-polskiego.” Zwróćmy uwagę, że ZdK, w którym ks. Heinz jest tak ważną postacią, ma od dawna kontakty z Polską, zwłaszcza z Klubami Inteligencji Katolickiej, że środowiskiem Znaku, z Forum św. Wojciecha z Gniezna oraz z Papieską Akademią Teologiczną w Krakowie.

Następne wizyty Prof. Heinza w Polsce to pobyty na konferencjach w Krakowie (2002 i 2003) oraz w Oświęcimiu (1997, 2000, 2002). No a teraz jest z nami w Poznaniu, a jutro będzie Lublinie. Współpracował z uczelniami katolickimi, z PAT-em i KUL-em. Wydaje się jednak, że najważniejszym, najbardziej znaczącym miejscem, które odwiedza w Polsce jest Auschwitz. W gruncie rzeczy domyślam się, że dla większości gości z zagranicy Auschwitz jest najistotniejszym miejscem w Polsce i w pewnym szczególnym sensie - najatrakcyjniejszym. (Polacy są nieszczęśliwi z tego powodu. Faktycznie, nie jest to fair wobec Polski. Pozostaje jednakże faktem.) Tak czy inaczej, od 1997 roku Hanspeter Heinz współorganizował szereg seminariów w oświęcimskim Centrum Dialogu i Modlitwy. Czyni to razem ze swym przyjacielem, rabinem Michaelem Signerem, Człowiekiem Pojednania roku 2005. W tych seminariach uczą się i wymieniają doświadczeniami studenci z Niemiec, USA i Polski. Prof. Heinz organizuje podobne sesje w Niemczech; np. w zeszłym roku było seminarium w Norymberdze z udziałem studentów z Niemiec, Polski, USA i Izraela.

Ks. Heinz jest nade wszystko nauczycielem. I to takim, który sam umie się uczyć. Wedle ks. Deselaersa Hanspeter Heinz pokazuje każdemu, z kim się styka, że dialog jest procesem stałego, wzajemnego uczenia się. Prof. Heinz podkreśla duchowy charakter tego procesu. Wskazuje też, że uczyć trzeba w sposób dostosowany do poziomu i przygotowania słuchacza. Co to znaczy, opisał w poruszający sposób rabin Signer. Jak wspomniałem, ks. Heinz jest wiejskim proboszczem, w małej parafii. Kiedyś w tym kościele poprosił rabina Jacoba Petuchowskiego, profesora badań judeo-chrześcijańskich w Hebrew Union College-Jewish Institute of Religion in Cincinnati, z którym współpracował i który wywarł nań wpływ, aby podszedł do niego i udzielił zebranym błogosławieństwa Aaronowego. Jest godne uwagi, że Petuchowski, który był uchodźcą z hitlerowskich Niemiec, zgodził się na to. W późniejszych latach sam rabin Signer wypowiadał to hebrajskie błogosławieństwo. Zapytany o motywy takiego postępowania, ks. Heinz powiedział Signerowi: „Jak moja parafia ma się dowiedzieć o stosunkach żydowsko-chrześcijańskich? Nie zrozumieją dokumentów ogłoszonych przez władze kościelne. A tak zobaczą, że ich duszpasterz ma przyjaciela rabina. Nauczą się, że katolicy mogą uczyć się od Żydów i dojść do miłowania ich.”

Ta pamiętna lekcja mówi, że ważne jest, by wspólnie rozważać problemy, ale nie mniej ważne jest wspólne bycie razem. Stwarza ono bliskość, daje nowe pozytywne doświadczenia i nowe punkty odniesienia, nacechowane szacunkiem. Taka jest droga współczesnego dialogu. A przecież - by zacytować Profesora Heinza - „dialog zaczyna się od przyjaźni, a kończy modlitwą, jeden za drugiego”.

Jest dla nas wielkim zaszczytem, że możemy uhonorować ks. prof. Heinza.