Czcigodny Laureacie, droga Pani Greenberg!
Szanowny Panie Rektorze, szanowni Państwo!


Tradycja przyznawania przez Polską Radę Chrześcijan i Żydów honorowego tytułu Człowiek Pojednania jest już długa. Honorowy tytuł Człowieka Pojednania jest przyznawany przez Polską Radę Chrześcijan i Żydów osobom spoza Polski, które są szczególnie zasłużone dla dialogu chrześcijańsko-żydowskiego w Polsce, w uznaniu ich wyjątkowego wkładu w dzieło zbliżenia, lepszego poznania i pojednania chrześcijan i Żydów w Polsce.
Wybór laureata i wręczanie honorowego dyplomu zawsze wiąże się z wielką radością, że nie brakuje ludzi, których z przekonaniem można tym mianem obdarzyć. Szczególnie miłe jest, gdy laureatem zostaje osoba, która po prostu jest człowiekiem pojednania, niezależnie od wszelkich nagród, tytułów i dyplomów. A tak jest właśnie z rabinem Irvingiem Greenbergiem – wystarczy nawet powierzchowna znajomość z nim, aby stwierdzić, że z pewnością jest to człowiek, który żyje biblijnym przykazaniem „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Jak powiedział mi naczelny rabin Polski, Michael Schudrich, rabin Greenberg jest chodzącym żywym przykładem, jak można żyć na co dzień tym wersetem Tory. Jego osoba i działalność, zwłaszcza edukacyjna, jest znacząca zarówno dla środowisk żydowskich, jak i dla dialogu chrześcijańsko-żydowskiego. Jest człowiekiem pojednania, bo swoim życiem i twórczością przybliżał do siebie nawzajem różne nurty judaizmu, a także otwierał Żydów na chrześcijaństwo.
Rzecz jasna, jako człowiek głęboko wierzący, Irving Greenberg kocha nie tylko bliźniego, ale także jego Stwórcę – kocha Go całym swoim sercem i (co szczególnie ważne w przypadku tak wpływowego myśliciela) całym swoim umysłem, całą swoją działalnością.

Polska może być dumna, że rodzice rabina Irvinga Greenberga pochodzą z Łomży. Wyemigrowali stamtąd do USA w latach dwudziestych: ojciec wyjechał za ocean w roku 1925, a żonę z dwoma córkami sprowadził w roku 1929. Już w USA urodzili się im dwaj synowie, w tym, w roku 1934, Irving. Matka rabina pozostawiła w Łomży czterech braci z rodzinami, jego ojciec pozostawił tam siostrę z rodziną. Żadna z tych osób nie przeżyła Zagłady…
Irving Greenberg studiował najpierw w ortodoksyjnym seminarium rabinackim, a następnie obronił doktorat na Uniwersytecie Harvarda. Jak trafnie napisał o nim Stanisław Obirek, „to podwójne wykształcenie stało się źródłem owocnego napięcia — jak pogodzić tradycyjny judaizm ortodoksyjny ze współczesnością”. Greenberg pracował jako rabin, nauczał historii w Yeshiva University.
Szczególnego podkreślenia wymaga jego zaangażowanie w działalność edukacyjną w środowiskach żydowskich. Utworzył Wydział Studiów Żydowskich w City College w City University of New York. W roku 1974 założył bardzo wpływową instytucję, której przewodniczył: CLAL - The National Jewish Center for Learning and Leadership, co można przełożyć jako Ogólnoamerykańskie Centrum Edukacji Żydowskiej – placówkę pionierską w dziedzinie żydowskiej edukacji dorosłych, a także czołową organizację w dialogu wewnątrzżydowskim i poszukiwaniu jedności środowisk żydowskich w USA. Rabin Schudrich mówi, że dzięki działalności CLAL Żydzi różnych nurtów judaizmu mogli zbliżyć się zarówno do klasycznych tekstów żydowskich, jak i do siebie nawzajem. Greenberg był też przez wiele lat przewodniczącym organizacji Jewish Life Network, której zadaniem jest wzbogacanie życia religijnego i kulturalnego amerykańskich Żydów. W JLN inicjował liczne cenione programy edukacyjne, zwłaszcza kierowane do młodzieży. W latach 2000-2002 pełnił bardzo znaczącą funkcję – był przewodniczącym Rady Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie.
Jako myśliciel rabin Greenberg zajmował się przede wszystkim refleksją o istocie judaizmu i roli Holokaustu. Od lat 1960-tych włączył się w dialog żydowsko-chrześcijański, nie tylko praktycznie, lecz także teologicznie. Choć, jak sam mówi, pierwotnie miał zamiar głównie zwracać uwagę chrześcijanom na konieczność przezwyciężania tradycji antyżydowskiego nastawienia i nauczania pogardy, dzięki dialogowi doszedł do uznania i nowego zrozumienia chrześcijaństwa. Zaczął zatem rozwijać własną, autorską, pozytywną żydowską teologię chrześcijaństwa. Znany jest także jako znakomity teoretyk pluralizmu religijnego.
Wśród jego książek są m.in.: The Jewish Way: Living the Holidays (opis, czym jest judaizm, w oparciu o analizę szabatu i świąt żydowskich), Living in the Image of God: Jewish Teachings to Perfect the World (o doskonaleniu świata zgodnie z tradycją żydowską) oraz For the Sake of Heaven and Earth: The New Encounter between Judaism and Christianity (o spotkaniu judaizmu i chrześcijaństwa). Recenzenci określali tę ostatnią książkę jako „odważną”, „istotną”, „kluczowy wkład” i „bezprecedensowy znak nadziei”.

Działając na tak wielu polach, rabin Greenberg formował życie i sposób myślenia szerokich kręgów Żydów amerykańskich. W książce o interpretatorach judaizmu u schyłku XX wieku (Interpreters of Judaism in the Late Twentieth Century), prof. Steven T. Katz napisał: „Żaden żydowski myśliciel nie wywarł większego wpływu na amerykańską wspólnotę żydowską w ostatnich dwóch dekadach niż Irving Yitz Greenberg”.
Szacunek wobec Greenberga jest czasem w ortodoksyjnych środowiskach żydowskich łączony ze zdziwieniem, dlaczego tak daleko idzie on w swoim myśleniu o Jezusie, o chrześcijaństwie, o wcieleniu. Dość podkreślić, że Irving Greenberg był jednym z niewielu ortodoksyjnych rabinów w gronie 170 pierwszych sygnatariuszy żydowskiego oświadczenia o chrześcijanach i chrześcijaństwie Dabru emet („Mówcie prawdę”) opublikowanego we wrześniu 2000 r. Co równie ważne – jak przyznał w Polsce w 2001 roku współtwórca Dabru emet, rabin David Novak z Toronto – podpis złożony przez Greenberga, ówczesnego przewodniczącego Rady Muzeum Holokaustu, pod deklaracją „Dabru emet” miał wielkie znaczenie dla przyjęcia przez tak dużą liczbę rabinów amerykańskich najbardziej kontrowersyjnej dla nich tezy deklaracji, głoszącej, że „nazizm nie był fenomenem chrześcijańskim” (zacytuję jej fragmenty: „Nazizm nie był fenomenem chrześcijańskim. […] Bez długiej historii chrześcijańskiego antyjudaizmu i chrześcijańskiej przemocy przeciwko Żydom ideologia hitlerowska nie mogłaby zdobyć poparcia ani być wprowadzona w życie. […] Jednak nazizm nie był nieuniknionym rezultatem chrześcijaństwa. Gdyby hitlerowcom udało się wymordować Żydów, ich mordercza pasja bardziej bezpośrednio skierowałaby się przeciw chrześcijanom”).

W ostatnich latach mogliśmy doświadczyć kontaktu z osobą rabina Greenberga i jego inspirującą twórczością także w Polsce. Rabin przyjeżdżał do Polski jako przewodniczący Rady Muzeum Holokaustu na obrady Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej. Był gościem sympozjum teologicznego inspirowanego oświadczeniem Dabru emet, zorganizowanego w maju 2001 r. przez miesięcznik „WIĘŹ” i Polską Radę Chrześcijan i Żydów. Wygłosił wówczas także wykład na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Jego wystąpienia w Polsce i inne teksty były publikowane w polskich czasopismach katolickich, głównie w miesięcznikach „WIĘŹ” i „Znak”.
W tym roku gościmy rabina Greenberga w Polsce już po raz trzeci. Najpierw w czerwcu był jednym z referentów VII Zjazdu Gnieźnieńskiego. We wrześniu był w Krakowie i w obozie Auschwitz z grupą amerykańskich rabinów i biskupów rzymskokatolickich. Podczas obecnej wizyty najpierw 11 października br. rabin Greenberg i jego żona Blu Greenberg wygłaszali referaty podczas sympozjum teologicznego z okazji święta Wspólna Radość Tory, organizowanego przez Polską Radę Chrześcijan i Żydów. W niedzielę 14 października państwo Greenbergowie odwiedzili rodzinne strony rabina, gdzie m.in. wygłosił on wykład w łomżyńskim Wyższym Seminarium Duchownym. Wczoraj był wykład na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Bez przesady zatem można powiedzieć, że Polacy korzystają z mądrości naszego gościa.

Jako chrześcijanin pragnę podziękować rabinowi Greenbergowi przede wszystkim za jego duchową i intelektualną otwartość na chrześcijaństwo – idącą chyba najdalej, jak może pójść wierzący Żyd. Dziękuję za głoszoną przez rabina Greenberga nadzieję, że dialog żydowsko-chrześcijański w XXI wieku skupi się na zagadnieniach religijnych – zarówno na tym, co nas łączy, jak i na tym, co różne – a także na wspólnej misji judaizmu i chrześcijaństwa wobec świata. Oby był Pan dobrym prorokiem, panie rabinie! W imieniu Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów dziękuję za Pańską gotowość przyjechania ponownie do Polski i dzielenia się z nami swymi doświadczeniami i przemyśleniami. Niech ten honorowy tytuł Człowieka Pojednania 2007 i pamiątkowy dyplom pozostaną jako znak naszej wdzięczności za wszystko, co Pan uczynił dla wzajemnego zrozumienia Żydów i chrześcijan, w Polsce i na całym świecie. Jak mówiłem na początku, jest Pan człowiekiem pojednania również bez tego tytułu. Od tej chwili jednak będzie Pan dyplomowanym człowiekiem pojednania…

Zbigniew Nosowski